Skarga na lekarkę z Oleśnicy do Okręgowej Izby lekarskiej

Poniższa skarga została wysłana w dniu 18 kwietnia 2025:

——————————————————

Dolnośląska Izba Lekarska
ul. Kazimierza Wielkiego 45
50-077 Wrocław

Skarga na lek. Gizelę Jagielską – naruszenie zasad etyki lekarskiej

Szanowni Państwo,

niniejszym składam skargę na panią lek. Gizelę Jagielską, specjalistkę ginekologii i położnictwa, pracującą w Szpitalu w Oleśnicy. Pani Jagielska prowadzi publiczny profil na portalu Instagram o nazwie @babkibabkom_bez_cenzury, na którym zamieszcza kontrowersyjne treści dotyczące tematu aborcji.

W szczególności zwracam uwagę na fakt, że jako zdjęcie profilowe wykorzystywana jest fotografia martwego płodu, co w mojej ocenie przekracza granice nie tylko dobrego smaku, ale przede wszystkim etyki zawodowej. Takie działanie może być odebrane jako publiczne propagowanie aborcji w sposób brutalny i szokujący, nieprzystający do godności zawodu lekarza i niezgodne ze ślubowaniem („służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu”, „strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić”). Poniżej adres profilu Instagram, załączam też zrzut ekranu.

https://www.instagram.com/babkibabkom_bez_cenzury/

W mojej ocenie publikowanie drastycznych treści wizualnych, szczególnie tak wrażliwych jak zdjęcia martwego płodu, w przestrzeni publicznej przez osobę wykonującą zawód zaufania publicznego, jakim jest lekarz, może być rażącym naruszeniem zasad etyki.

Ponadto, w wywiadzie internetowym opublikowanym 10 kwietnia 2024 na „Kanał Zero” w serwisie Youtube, pod adresem wyrażała się w sposób godzący w zawód lekarza.

Na pytanie redaktora „Czy nie boisz się, że dziecko będzie zdrowe i matka będzie zdrowa, a dostanie kwit od psychiatry?” odpowiedziała: „w ogóle absolutnie w to nie wnikam”. Na pytanie „czy nie powinno być drugiej opinii jako bufor bezpieczeństwa?” odpowiedziała:  „Nie, jest to tylko utrudnianie dostępu do aborcji, kobieta może mieć 1000 różnych powodów do aborcji, mnie to nie interesuje”.

Z tych wypowiedzi wynika, że lek. Gizela Jagielska w ogóle nie liczy się z życiem płodu i nawet w 9 miesiącu ciąży jest w stanie usuwać zdrową ciąże na zaświadczenie od psychiatry. Nie stara się zatem o zachowanie zdrowia i życia dziecka przed jego urodzeniem, do czego zobowiązuje ją art. 39 Kodeksu Etyki Lekarskiej oraz narusza przepisy antyaborcyjne. Uśmiercenie zdrowego płodu w 9 miesiącu ciąży nie może być warunkiem komfortu psychicznego matki. Szantaż matki, że „albo mi zabijecie to dziecko, albo ja się zabiję”, nie powinno być akceptowane przez lekarzy w obecnym stanie prawnym jako prawo do aborcji. Takie warunki można przecież stawiać wobec urodzonych już dzieci. Cyniczne propagowanie zabijania nienarodzonych dzieci nie jest leczeniem, jest sprzeczne z przysięgą Hipokratesa („Nie podam nikomu śmiertelnego leku, nawet jeśli będzie mnie prosił, ani nie udzielę nikomu takiej porady, jako też nie podam kobiecie środka poronnego”).

W mojej ocenie naruszyła ona poniższe zapisy Kodeksu Etyki Lekarskiej.

Art. 1. 1. Zasady etyki lekarskiej wynikają z ogólnych norm etycznych. 2. Zobowiązują one lekarza do przestrzegania praw człowieka i dbania o godność zawodu lekarskiego. 3. Naruszeniem godności zawodu jest każde postępowanie lekarza, które podważa zaufanie do zawodu.

Art. 3. Lekarz powinien zawsze wypełniać swoje obowiązki z poszanowaniem człowieka bez względu na wiek, płeć, rasę, wyposażenie genetyczne, narodowość, wyznanie, przynależność społeczną, sytuację materialną, poglądy polityczne lub inne uwarunkowania.

Art. 38. 1. Lekarz powinien z poczuciem szczególnej odpowiedzialności odnosić się do procesu przekazywania życia ludzkiego.

Art. 39. Podejmując działania lekarskie u kobiety w ciąży lekarz równocześnie odpowiada za zdrowie i życie jej dziecka. Dlatego obowiązkiem lekarza są starania o zachowanie zdrowia i życia dziecka również przed jego urodzeniem.

Sprawa przerywania ciąży jest tematem bardzo drażliwym społecznie. Lekarze powinni wypowiadać się w tym temacie wstrzemięźliwie, z zachowaniem powagi i szacunku dla życia ludzkiego, również przed jego urodzeniem, jak wskazuje art. 39 kodeksu etyki.

Zwracam się z uprzejmą prośbą o wszczęcie postępowania wyjaśniającego oraz ocenę, czy działania pani lek. Gizeli Jagielskiej są zgodne z zasadami etyki zawodowej lekarza, a w razie potwierdzenia naruszeń – o podjęcie odpowiednich kroków dyscyplinarnych.

Proszę o poinformowanie mnie o podjętych działaniach.

Z poważaniem,

Bartłomiej Krzych

Radny Rady Miejskiej w Wieliczce

Stowarzyszenie Otwarta Wieliczka

www.panbartek.pl

Karuzela przy Kopalni w Wieliczce. Samowola czy dźwig?

Z początkiem wiosny w Wieliczce na terenie Kopalni Soli pojawiła się karuzela – diabelski młyn, wysoka na 32 metry. Obiekt postawiono tuż przy Szybie Daniłowicza, na parkingu. Nie zostało to zgłoszone ani do starostwa jako zamierzenie budowlane, ani do Urzędu Ochorny Zabytków. Według władz Kopalni jest to dźwig, natomiast podobna karuzela w Zakopanem została rok wcześniej uznana jako samowola budowlane:

https://tvn24.pl/krakow/zakopane-diabelski-mlyn-pod-wielka-krokwia-zostal-ustawiony-nielegalnie-st7887582

Poniżej pisma od Urzędu Ochrony Zabytków oraz Starostwa w Wieliczce.

Pytanie co będzie następne? czy z kopalni zrobi się Las Vegas na kółkach? 😉 więcej w filmiku.

Nie róbmy z Wieliczki drugiej Rumunii

W Rumunii niedawno unieważniono wybory prezydenckie, bo ludzie wybrali kandydata spoza układów. To samo dzieje się w Wieliczce. 6 marca w Bogucicach na wniosek mieszkańców rada osiedla odwołała z zarządu Grażynę Szwed i powołała Annę Śliwiak, głosami 12-0 (dwanaście do zera!). Powód był jasny, mieszkańcy stracili zaufanie po tym, jak Pani Grażyna jako radna miejska (KO) zagłosowała nad wysłaniem dzieci z SP1 do Mediateki i broniła fundacji SMS.

Burmistrz Rafał Ślęczka uznał jednak, że wybory trzeba powtórzyć, bo radna Pani Grażyna się poskarżyła. Zebranie rady osiedla było ogłoszone i zwołane w zwyczajowy sposób, była informacja w Internecie, na tablicach ogłoszeń na osiedlu, nikt nie kwestionował ważności zebrania. Przyszło 13 z 15 radnych osiedla i ok 30 mieszkańców. Jak się jednak okazało, że mieszkańcy chcą odwołać przewodniczącą zarządu, po 2 godzinach obrad Pani Grażyna Szwed uznała że zebranie jest nieważne bo nie było wywieszonej kartki o zebraniu w urzędzie. Kartki, o którą nigfy nikt się nie pytał. Kartki, którą zgodnie z logiką statutu osiedla ona sama powinna przed zebraniem wywiesić jako przewodnicząca zarządu osiedla. Potem doszły jeszcze inne zarzuty, m.in. że urna miała zły kształt.

Prawnicy urzędu sporządzili opinię prawną na kilka stron, przyrównując obrady osiedla do obrad rady miejskiej. Serio, od osób które chcą działać społecznie na osiedlu mamy wymagać postępowania jak podczas obrad rady miejskiej, gdzie do dyspozycji jest sztab urzędników? Gdzie tu jakiś rozsądek? Gdzie proporcje? Zebranie osiedla było protokołowane, do wyborów wybrano komisję, odbyły się głosowania tajne, przyglądało się temu ok 40 osób, są nagrania. I co, to wszystko na marne? To jest robienie z normalnych ludzi idiotów. Zamiast docenić społeczne zaangażowanie, poniża się nowo wybrany zarząd. Rada wybrała ze swojego grona przedstawicieli i burmistrz powinien to uszanować, a nie szukać haków prawnych, żeby przymilić się radnej miejskiej. Serio nie ma innych problemów w urzędzie, niż angażowanie prawników i doszukiwanie się haczyków prawnych na osiedlu Bogucice?

To może spójrzmy w statut gminy i Regulamin Rady Miejskiej i zastanówmy się, czy rada miejska i urząd funkcjonują zgodnie z prawem. Gdzie są protokoły z obrad rady miejskiej? Panie Przewodniczący Artur Kozioł i Panie Burmistrz Rafał Ślęczka? Nie ma protokołów ani na BIP, ani do wglądu w urzędzie, a wymaga tego § 23 Regulaminu Rady. I gdzie są wymagane ustawowo wykazy głosowań imiennych w Biuletynie Informacji Publicznej, które powinny być publikowane niezwłocznie i do wgladu w urzędzie? § 41 Statutu Gminy. Sami nie trzymacie się przepisów mając do dyspozycji sztab urzędników, a czepiacie się społeczników o kruczki prawne w radach osiedli? Ja rozumiem, że prawnicy przygotowali opinie, ale ile prawników, tyle opinii. W sporach sądowych zawsze po obu stronach sa prawnicy i mówią co innego, a decyduje sąd – choć często też różnie sądy rozstrzygają te same sprawy w zależności od składu orzekającego. GDZIE JEST ROZSĄDEK!?

Jako Stowarzyszenie Otwarta Wieliczka przedstawiliśmy do urzędu opinię prawną, że zebranie było ważne, a wskazywane uchybienia nie są istotne do podważenia całego zebrania. Pani Anna Śliwiak i nowy zarząd objęli funkcję z chwilą wyboru – bo takie są zasady. Tak samo z chwilą wyboru podjęła funkcję Pani Anna Polańska w Radzie Powiatu i Pan Roman Ptak jako starosta powiatu. Nikt ich nie zatwierdział. Burmistrz jednak nie uznaje wyborów w Bogucicach i trzyma stronę radnej Grażyny Szwed, bo z radną to zawsze można dobić targu w głosowaniu na radzie miejskiej.

Oczekiwanie jest takie, że zebranie ma być powtórzone. Czyli kilkanaście osób, które nie dostają ŻADNYCH pieniędzy za sprawowaną funkcje ma poświęcić wieczór i zebrać się jeszcze raz, żeby Pani Grażyna dostała przez kolejny miesiąc 1100 zł diety za nic nie robienie i formalnie bycie przewodniczącą zarządu. 1100 zł które zgodnie z wolą rady osiedla i mieszkańców należą się nowej przewodniczącej, która zadeklarowała, że pieniądze przeznaczy na działalność osiedla. Nowej przewodniczącej, która już odebrała gratulacje od wielu ludzi, która z nowym zarządem już zaczeła działać na rzecz osiedla, ale urzędniczy jej tego zabronili.

I na koniec ciekawostka. Na osiedlu Ogrodowym też ma być powtórzone zebranie. Tez przez kartkę w urzędzie, o która nikt się nigdy nie pytał. Natomiast również na osiedlu Ogrodowym, półtora roku temu, wybrano nowego przewodniczącego zarządu w nieustalonych okolicznościach, bo protokołu z tego zebrania nie ma. 5 miesiecy temu zapytałem zatem w urzędzie, czy taki wybór jest wazny, czy nie należy wstrzymać diety, skoro nie ma protokoły z zebrania. Odpowiedz była taka, że choć nie ma protokołu z zebrania, to jest protokół z wyboru i to wystarczy. Teraz w Bogucicach są 2 protokoły, i z wyborów i z całego zebrania, ale to nie wystarczy. Czy to nie są podwójne standardy?

Tak niszczy się oddolną demokrację dla interesów i układów politycznych. Nie dziwmy się później, że nie ma kandydatów na sołtysów czy członków rad osiedli w Wieliczce.

Przypomnę, Pani Grażyna Szwed pół roku temu została przewodniczcą zarządu przewagą tylko 1 głosu – 8 do 7. Teraz wynik głosowania za nową przewodniczącą Bogucic z 13 osób 12 za 0 przeciw, 1 wstrzymująca.

Pozostaje sie cieszyć, ze nowej przewodniczącej jeszcze nie chcą aresztować i zakazać kandydowania, tak jak Georgescu w Rumunii.

Fotka z zebrania, Pani Grażyna (w różowym) biła brawo po ogłoszeniu nowej przewodniczącej zarządu osiedla, po czym złożyła skargę domagając się unieważnienia wyborów.

AKTUALIZACJA:
Z dniem 1 kwietnia 2025 Pani Grażyna Szwed złozyla rezygnację. 10 kwietnia Rada Osiedla Bogucice wybrała ponownie Annę Śliwiak na Przewodniczacą Zarządu Osiedla.

Kwestia wypłaty diety za miesiąc marzec i ważności wyborów z 6 marca 2025 została zgłoszona do Wojewody Małopolskiego.

#bogucice #wybory #komuna