Historyczna skala psucia złotówki. Polacy tracą najmocniej w Europie.

Oficjalne dane ekonomiczne pokazują, że Polacy na depozytach tracą rocznie prawie 4%, najbardziej w Europie i najbardziej od przeszło 20 lat… Mimo to prezes Narodowego Banku Polskiego, Adam Glapiński jest spokojny. 9 kwietnia odpowiadał na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej poświęconej bieżącej sytuacji ekonomicznej w Polsce. Padło wiele pytań o inflację, podwyżki stóp, interwencje walutowe czy rosnącą bańkę spekulacyjną na rynku mieszkaniowym. Prezes rozwiewał wszelkie wątpliwości przekonując, że polityka NBP jest słuszna. Czy aby na pewno?

Zgodnie z art. 227 Konstytucji Narodowy Bank Polski odpowiada za wartość polskiego pieniądza. Podstawowym celem NBP jako banku centralnego, zgodnie z art. 3 ustawy o NBP jest:
“utrzymanie stabilnego poziomu cen, przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej Rządu, o ile nie ogranicza to podstawowego celu NBP.

W uproszczeniu, NBP powinien dbać o wartość pieniądza i zapobiegać tzw. psuciu monety, który powoduje spadek siły nabywczej pieniądza. Innymi słowy, sytuacja idealna to taka, gdzie ceny są stabilne, a jeśli rosną, to posiadający oszczędności w bankach nie tracą na skutek wzrostu cen.

Czy tak się dzieje obecnie? Otóż wręcz przeciwnie. Popatrzmy jak kształtowała się relacja inflacji i oprocentowania depozytów na przestrzeni ostatnich 20 lat:

Żródło: opracowanie wlasne www.panbartek.pl na podstawie danych ze stooq.pl oraz nbp.pl

Jak widać, jeszcze do niedawna, a dokładniej do kwietnia 2019 roku procentowy wskaźnik inflacji w skali rok do roku był wyższy niż bankowa stopa procentowa WIBID1Y, po której banki komercyjne przymują depozyty na rok. W praktyce zleży ona od głównej stopy referencyjnej, ustalanej przez NBP, wynoszącej obecnie 0,1% (czyli prawie zero). Od połowy 2019 roku na skutek przyspieszającej inflacji depozyty w banku tracą na wartości w zasadzie tak samo, jak pieniądze trzymane w skarpecie. Depozyty w zasadzie nie są oprocentowane, a wartość pieniądza spada o ok 3-4% w skali rocznej. Realna stopa procentowa, a więc oprocentowanie depozytów pomniejszone o inflację w lutym wynosiło ok -3,7%i było najniższe w ciągu ostatnich 20 lat, a w zasadzie w całej historii.

Żródło: opracowanie wlasne www.panbartek.pl na podstawie danych ze stooq.pl oraz nbp.pl

Powyższy wykres, w uproszczeniu oznacza, że jeszcze do niedawna trzymając oszczędności w banku na depozycie, chroniliśmy je przed utratą wartości, tj przed inflacją. Obecnie inflacja zżera oszczędności Polaków na niespotykaną wcześniej skalę. Za rok przetrzymania pieniędzy w banku na lokacie nie otrzymamy żadnych zysków, a po roku kupimy za te pieniądze znacznie mniej.

Rosnąca inflacja to efekty masowego dodruku pieniądza (psucia monety). By ratować gospodarkę, NBP zwiększył w ciągu roku ilość pieniądza o prawie 20%, podczas gdy we wcześniejszych latach było to ok 5-10% rocznie. Należy przy tym dodać, ze polityka rządowa (fiskalna, oddzielna od NBP) również sprzyja inflacji z uwagi na pompowaniu pieniędzy poprzez programy socjalne. Dzieje się to we współfinansowaniu zadłużenia rządu przez NBP, czego w teorii nie powinno być.

Psucie pieniądza oczywiście nie występuje tylko w Polsce – drukuje też amerykański bank centralny, czy europejskie banki centralne. Inflacja w Polsce jest najwyższa spośród krajów UE, jednak nawet jak wezmiemy pod uwagę europejskie kraje spoza UE, to i tak Polacy na swoich oszczędnościach bankowych tracą najmocniej…

Opracowanie własne www.panbartek.pl na podstawie danych www.tradingeconomics.com

Kraje takie jak Turcja, Ukraina czy Rosja mają znacznie wyższy wskaźnik inflację niż Polska, ale zarazem wyższe stopy procentowe. Zatem ulokowanie środków w banku chroni ich oszczędności przed utratą wartości. W Grecji, mimo iż depozyty podobnie jak w Polsce nie sa oprocentowane, to jednak z uwagi na spadające ceny ich oszczędności nie tracą na wartości.

Jeszcze w 2016 roku, zanim prezes Adam Glapiński objął stanowisko w NBP, a na jego miejscu był Marek Belka, depozyty w bankach nie tylko chroniły oszczędności Polaków, ale również pozwalały realnie zarabiać ponad 2%. Działo się to za sprawą delikatnej deflacji – więc spadających cen w ujęciu ok -1% rocznie oraz oprocentowania depozytów w wysokości ok 1,5%. W sumie, realnie depozyty złotowe pozwalały zarobić 2% rocznie i pod tym względem Polska była nie tylko w czołówce Europejskiej, ale i światowej. Tak wyglądało zestawienie realnych stóp procentowych w Europie na początku 2016 roku:

Opracowanie wlasne www.panbartek.pl na podstawie danych www.tradingeconomics.com

A tak kształtowały się konkretne wskaźniki gospodarcze dla tych krajów:

Opracowanie wlasne www.panbartek.pl na podstawie danych www.tradingeconomics.com

Wśród największych 50 gospodarek świata, Polska była wtedy na 7 miejscu. Poniższa tabela była sporządzona w maju 2016, oprócz danych o inflacji i stopach procentowych zawiera również inne wskaźniki ekonomiczne dla tych krajów.

Opracowanie wlasne www.panbartek.pl na podstawie danych www.tradingeconomics.com

Ówczesna polityka makroekonomiczna Polski (końcówka rzadów PO-PSL i końcówka prezesury Marka Belki w NBP) były w tamtym momencie niekorzystne dla rozwoju gospodarczego Polski – polityka monetarna NBP była zbyt restrykcyjna. Firmy nie były chętne do brania kredytów i inwestowania w rozwój i nowe przedsięwzięcia, które zawsze wiążą się z ryzykiem, skoro miały gwarantowane realne 2% zysku na lokatach. To wiązało się jednak z ok dwa razy wyższym bezrobociem niż to, które mamy obecnie (w 2016 roku było to 10%, teraz 5%).

Polityka rządów PiS oraz prezesa Glapińskiego jest odwrotna. O ile początkowe posunięcia rządowe PiS związane z programem 500+, który pobudził popyt w gospodarce z punktu widzenia polityki rozwojwej było dobrym posunięciem, o tyle dalsze programy socjalne i oraz utrzymywanie zerowych stóp procentowych przy rosnącej inflacji jest już poważnym zagrożeniem dla gospodarki, ponieważ prowadzi do sztucznego utrzymania zatrudnienia tam gdzie nie jest potrzebne oraz do baniek spekulacyjnych na rynku nieruchomości oraz rynkach akcji.

Mimo spadku popytu na wynajem lokali, zwłaszcza biurowych, popyt na mieszkania nie zmalał, a wręcz przeciwnie, wzrósł. Polacy masowo biorą tanie kredyty kupując spekulacyjnie nieruchomości, w tym mieszkania do tzw. “chowu klatkowego”, a więc zbudowane po taniości bez odpowiedniej infrastruktury, na ciasnych osiedlach. Często też nie po to, żeby w nich mieszkać, lecz po to, by ulokować w nich kapitał i zarobić. Dane za marzec 2021 pokazują, że popyt na kredyty wzrósł najmocniej od 10 lat, aż o 36,8%!

https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/mieszkania-bez-wkladu-wlasnego-rzad-ma-nowy-pomysl-na-pomoc-dla-mlodych/tkckwpq

Jak by tego mało, rząd planuje dodatkowo wesprzeć kupujących mieszkania, poprzez zagwarantowanie im wkładu własnego. Zatem zarówno polityka fiskalna – rządowa jak i monetarna – banku centralnego to świadome windowanie cen nieruchomości i nakręcanie bańki spekulacyjnej. Zwłaszcza, że dzieje się to w dobie kryzysu i niepewności oraz fatalnych warunkach demograficznych w Kraju – umiera rekordowa ilość osób, a dzietność jest na rekordowo niskim poziomie i nie zapowiada się, by moda na duże rodziny wróciła.

Ujemne realne stopy procentowe powodują, ze oprócz nieruchomości, kapitał szuka zysków na giełdach. I tak się dzieje również na polskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, a najlepiej pokazuje to indeks małych spółek SWIG80, który mimo kryzysu gospodarczego spowodowanego COVIDEM jest obecnie najwyżej od ponad 10 lat, a kursy większości tych spółek w ciągu roku wzrosły o ponad 100%.

https://stooq.com/q/?s=swig80&c=20y&t=c&a=ln&b=1

Podsumowanie:

Prezes Adam Głapiński mówi o sobie, że jest konserwatystą. Niestety są to tylko słowa, bo konserwatywne podejście do polityki pieniężnej powinno być nastawione na zachowanie wartości pieniądza, a nie tworzenie baniek spekulacyjnych oraz ryzyka wzrostu inflacji, a w konsekwencji ryzyka załamania kursu walutowego.

Większość kredytobiorców nie jest świadoma tego, jaki wpływ na ratę kredytu ma wzrost oprocentowania. Obecne oprocentowanie kredytów na poziomie 0,2% plus marza, to ok 2%. W przypadku rozchwiania inflacji i kursu walutowego, oprocentowanie może wzrosnąć do 5, albo i 10%, a wysokość rady kredytu się podwoi.

Nieustanne powtarzanie i przyzwyczajanie opinii publicznej, że stopy procentowe pozostaną rekordowo niskie za całej jego kadencji a pewnie i dłużej, jest jak mówienie przez doradców kredytowych w 2007 roku, że kurs franka spada więc będzie dalej spadał, więc trzeba brać we franku kredyt, to się zarobi i na wzroście wartości nieruchomości, a i kredytu będzie mniej do spłaty. W efekcie masę osób wzięło kredyty frankowe po kursie ok 2,00-2,20 zł, po czym kurs franka wystrzelił najpierw na 3 zł, a potem na 4 zł i taki jest do tej pory.

https://stooq.com/c/?s=chfpln&c=20y&t=c&a=ln&b&svg

Czy rząd lub NBP ostrzegał wtedy przed nadmiernym zadłużaniem się społeczeństwa w kredyty walutowe? Nie. Wszyscy się cieszyli, że gospodarka hula, deweloperzy budują i sprzedają, banki wciskają kredyty i rżną klientów na walutowych spreadach, a ludzie cieszyli się, że w końcu mają własne mieszkanie…

Obecnie sytuacja może być podobna, tylko zamiast spadającego kursu franka i masowych kredytów walutowych, mamy spadające oprocentowanie złotówki i masowe kredyty złotowe. W przypadku konieczności podniesienia stóp procentowych, efekt będzie podobny, a odczuje to cała gospodarka i społeczeństwo. Starzejące się społeczeństwo, ze słabą demografią i coraz bardziej wygodnym i zdemoralizowanym młodym pokoleniem, zapatrzonym w telefon i samych siebie.

Oby rozwiązaniem na kryzys nie okazał się powrót do komunizmu, co niestety staje się coraz bardziej realne. Eliminacja niezależnej klasy średniej i uzależnienie społeczeństwa od władzy rządowej i korporacji niestety przybrało w ostatnim czasie na sile…

Poniżej wcześniejsze wpisy w tematyce NBP i polityki monetarnej:

W Wieliczce powstanie stacja kosmiczna. ;-)

Zagraniczne media donoszą, że w Wieliczce powstanie stacja lotów kosmicznych. Inwestorem ma byc amerykanska firma SpaceXXX.Poniżej tłumaczenie z angielskiego.

Może być zdjęciem przedstawiającym ‎na świeżym powietrzu i ‎tekst „‎BCC NEWS WORLD NEWS POLITICS BUSINESS TECH CELEBS POPULAR A space station will be built in Wieliczka. 曲Thu,01Ap202 former landfill Barycz Wieliczka develop investment transformed nto space flight station. The this time fhe allows obtain special which Commune y the include commune future company buying Sp. out the plans provide space Regiona Director .m wanted huge avoid but co-investor protests, nformationwith alsoa socie Wieliczka design documentation station adjusting provisions fthe Polish poviat. probably popularity when space operating which SpaceXXX company's standards. Translation works begin soon. ۔dsace Astronomical already‎”‎‎

W Wieliczce powstanie stacja kosmiczna.Tereny dawnego składowiska odpadów na Baryczy w Wieliczce zamienią się w stację lotów kosmicznych. Władze Wieliczki chcą w ten sposób zagospodarować ten teren, a zarazem rozwinąć turystykę, która do tej pory sprowadzała się tylko do kopalni soli.„Lokalizacja inwestycji na terenie byłego wysypiska śmieci pozwala nam na uzyskanie specjalnej unijnej dotacji z programu zagospodarowania terenów wysypiskowych. Koszty szacujemy na ok 100 mln, ale wkład gminy wyniesie tylko 40%.” – mówi nieoficjalnie przedstawiciel Gminy Wieliczka. „Wieliczka do tej pory kojarzyła się z podziemiami kopalni soli. Chcemy to zmienić, teraz patrzymy w przyszłość, w górę, w przestrzeń kosmiczną.” – kontynuuje urzędnik.W tym celu gmina tworzy spółkę Kosmiczne Miasto Sp. z o. o., w skład zarządu której wejdą przedstawiciele miasta i współinwestora z USA.Jak się dowiedzieliśmy, Wieliczka nawiązała współpracę z amerykańską firmą SpaceXXX, która planuje obsługiwać komercyjne podróże kosmiczne. Ich wahadłowce mogą startować i lądować w dowolnych miejscach na ziemi, zaopatrzonych w odpowiednią infrastrukturę. Strategia handlowa firmy zakłada, iż klienci startujący w kosmiczną podróż z USA, będą mieć możliwość wylądowania w różnych częściach świata. Jednym z tych miejsc będzie Wieliczka. Turyści wykupujący bilet na kosmiczny lot mieliby okazję zobaczyć ziemię nie tylko z odległej przestrzeni, ale i „od środka”, w kopalni.Sprawa była do tej pory owiana tajemnicą, ponieważ współinwestor z USA wahał się co do lokalizacji, a władze Wieliczki chciały uniknąć ewentualnych protestów społecznych, by nie spłoszyć inwestora i nie stracić okazji na ogromną dotację unijną.Informacje potwierdziliśmy u Dyrektora Regionalnego firmy SpaceXXX na Europę, Marco Van Bastena, który odpowiedział na nasze zapytanie e-mail. „Poważnie rozważamy współpracę z Wieliczką. Myśleliśmy jeszcze o Bochni, bo tam również jest kopalnia turystyczna, lecz tamtejsze władze nie wyrażały entuzjazmu z powodu braku pieniędzy i potencjalnych protestów społecznych. W Wieliczce tych problemów nie ma”.Firma SpaceXXX przesłała już do Wieliczki dokumentację projektową stacji kosmicznej odpowiadającej standardom firmy. Wkrótce rozpoczną się prace tłumaczeniowe i dostosowania projektu do przepisów polskiego prawa budowlanego.To druga kosmiczna inwestycja w powiecie wielickim. W sąsiednich Niepołomicach działa już Obserwatorium Astronomiczne, które zapewne zyska na popularności kiedy kosmiczne wahadłowce zaczną lądować w Wieliczce.

1 kwietnia 2021 😉

Wielicki program Senior 90+. Pionierski projekt, czy bubel prawny?

Grafika zaczerpnięta z materiałów programu “90-siątka”

26 marca 2021 Rada Miejska w Wieliczce uchwaliła Program Wsparcia Seniorów “90-siątka”, który w założeniu ma wesprzeć osoby w wieku ponad 90 lat zamieszkujące w Wieliczce. Burmistrz i jego radni już ogłosili w mediach sukces. Jest jednak sporo wątpliwości prawnych, co może być powodem unieważnienia programu przez Wojewodę, a jeśli nawet Wojewoda się zgodzi, to niejasne są kwestie podatkowe...

Program poparli niemal wszyscy radni miejscy – z wyjątkiem najmłodszego Kamila Jastrzębskiego – który świadomie zagłosował przeciw, podkreślając to na Facebooku i zarzucając wątpliwe uzasadnienie formalno-prawe i merytoryczne.

https://www.facebook.com/Kamil.Jastrzebski11/posts/1590619767809266

Wątpliwości Kamila są słuszne. Być może wątpliwości miało więcej radnych, ale dyskusja została ucięta przez większość radnych z obozu burmistrza Artura Kozioła, przez co część radnych, np Michał Roehlich , który zgłosił się do dyskusji, nie mogła się wypowiedzieć. Tu lista głosujących za skróceniem dyskusji w temacie programu 90+.:

http://www.wieliczka.esesja.pl/glosowanie/537380/cc800632fadc421

Ja osobiście już 22 lutego 2021 jak tylko pojawił się ten pomysł w mediach, poddawałem w wątpliwość podstawy prawne takiego programu.
Tu link do mojego posta w tej sprawie na grupie Wieliczanie i Wieliczka

Nie będę się tu na blogu koncentrował na tym czy ten program w zamyśle jest słuszny, czy nie. Wg mnie nie, bo wiek nie świadczy o potrzebach, a cały ten program uważam za propagandowo-wizerunkowa zagrywkę. burmistrza, który chce ocieplić wizerunek, a być może też z premedytacją pokazać, że on jest dobry, a Wojewoda zły…

Skoncentruje się na aspektach prawnych, czyli nudnych i niezrozumiałych dla przeciętnego obywatela, ale najistotniejszych, ponieważ mogą one spowodować iż cały misterny plan legnie w gruzach z powodu odrzucenia go przez Wojewodę.

Ten nowatorski Wielicki program oparty jest na Ustawie o Pomocy społecznej, a konkretnie na Art 17, ust.2 pkt 4, który mówi, że do zadań gminy należy ” podejmowanie innych zadań z zakresu pomocy społecznej wynikających z rozeznanych potrzeb gminy, w tym tworzenie i realizacja programów osłonowych”.

W skrócie zatem wielicki program “90siątka ” jest tzw “programem osłonowym” w ramach tego programu gmina chce wypłacać świadczenia pieniężne na dowolny cel, bez względu na dochód osoby, warunkując to w zasadzie jedynie wiekiem. I tu jest zasadniczy problem.

Przeglądając programy osłonowe tworzone na tej podstawie prawnej, są to głównie programy wsparcia przez dożywianie dzieci, programy wsparcia i aktywizacji seniorów, program dopłat do leków czy dopłat do usług komunalnych, utworzenie Karty Seniora na wzór Karty Dużej Rodziny.

Przykładowo, parę miesięcy temu, w listopadzie 2020 r. Gmina Bochnia uchwaliła program osłonowy “Wspieraj Seniora”, polegający na tym, iż senior może zadzwonić go Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, który dla seniora wykona zakupy do 400 zł – ALE: na koszt seniora. Program polega tylko na tym, że gmina organizuje darmową usługę dostawy zakupów do domu, za zakupy płaci senior.
Szczegóły tego programu są tutaj:

Inny przykład programy osłonowego z Nowego Sącza – polegający na dopłatach do wody i ścieków dla najuboższych. Link tutaj.

Tu przykład programu osłonowego z gminy Wojnicz – polegający na dopłatach do leków dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji. Link tutaj

Tu przykład programu osłonowego Gminy Choroszczy polegający na zmniejszeniu opłaty za śmieci dla samotnych emerytów. Link tutaj

Przeglądając programy osłonowe innych gmin, trudno znależć taki, w którym gmina wypłacałaby świadczenie pieniężne na dowolny cel bez kryterium dochodowego. Wielicki program jest zatem pionierski, jeśli zostanie zaakceptowany przez Wojewodę.

Wielicki program osłonowy dla seniorów 90+ zakłada wypłatę świadczeń pieniężnych 2 razy do roku po 500 zł na dowolny cel, bez względu na dochód tej osoby, czy dochód w rodzinie. Poniżej wzór wniosku:

http://www.wieliczka.esesja.pl/zalaczniki/125322/projekt-uchwaly-w-sprawie-programu-90tka_1166241.pdf

Dla wnikliwych szczegóły uchwały i programu dostępne są tutaj:

http://www.wieliczka.esesja.pl/zalaczniki/125322/projekt-uchwaly-w-sprawie-programu-90tka_1166241.pdf

Zasadniczą wątpliwością jest to, iż przedmiotem pomocy jest wypłacanie świadczenia pieniężnego. Prawo do świadczeń pieniężnych z pomocy społecznej reguluje Ustawa o pomocy społecznej:

https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20040640593/U/D20040593Lj.pdf

Jak widać z art. 8 wynika dość jasno, że świadczenia pieniężne z pomocy społecznej przysługują osobom i rodzinom nie przekraczającym określonego dochodu na osobę.

Art. 36 ustawy o pomocy społecznej precyzuje co jest świadczeniem z pomocy społecznej, zatem gmina wypłacając świadczenie pieniężne powinna określić jakiego rodzaju świadczenie pieniężne to jest.

https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20040640593/U/D20040593Lj.pdf

Jak widać ustawa dość wąsko określa co może być świadczeniem z pomocy społecznej, w tym świadczeniem pieniężnym, a każde z nich jest zdefiniowane i obłożone warunkami.

Kolejna wątpliwość dotyczy danych we wniosku, który nie wymaga podania numeru PESEL. Ustawa o pomocy społecznej wymaga prowadzenia rejestru z danymi osób ubiegających się o świadczenia z pomocy społecznej i korzystających z tej pomocy.

https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20040640593/U/D20040593Lj.pdf

Zatem podstawową kwestią jest pytanie, czy wypłacane świadczenie w ramach wielickiego programu “90-siątka” będzie rozumiane jako świadczenie pieniężne z pomocy społecznej, czy jako coś innego, co zaakceptuje urząd nadzoru, czyli Wojewoda. Jeśli to świadczenie zostanie zaakceptowane i będzie wypłacane, to kolejnym problemem mogą być kwestie podatkowe, bo pozostanie problem prawny, czy takie świadczenie nie będące formalnie “świadczeniem z pomocy społecznej”, będzie zwolnione z podatku dochodowego. Jeśli takim podatkiem zostałoby objęte, niewykluczone, iż 90 latkowie realnie dostawaliby dostawaliby 1000 zł rocznie, ale później musieliby od tego zapłacić 190 zł podatku dochodowego, a więc realna pomoc gminy wyniosłaby 810 zł.

https://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/341651,swiadczenia-z-pomocy-spolecznej-sa-zwolnione-z-podatku.html

Osobiście uważam, że wsparcie dla seniorów w Wieliczce można by wzorować na sprawdzonych programach – dopłat do leków lub usług komunalnych przy określeniu kryterium dochodowego, które gmina może sobie przecież ustalić wysoko. jedynie w celu spełnienia ustawowego wymogu.

Nagłaśnianie tego programu w mediach i robienie nadziei na finansową pomoc staruszkom i ich rodzinom w sytuacji tylu wątpliwości prawnych, wydaje się nieodpowiedzialne. W każdym razie powinny zostać rozwiane wątpliwości, by nie okazało się przypadkiem, że na skutek błędów prawnych staruszkowie będą mieli problemy podatkowe lub musieli zwrócić gminie nienależne świadczenia.

Tu link do posta o “Uchwaleniu 90-siątki” na profilu Porozumienie Samorządowe na FB – czyli ugrupowania zrzeszającego radnych z otoczenia burmistrza Artura Kozioła.

https://www.facebook.com/porozumienieklubradnych/posts/130107402390776

Ciekawe czy ta “UCHAWAŁA”nie okaże się U-CHA-CHA-CHA-WAŁĄ.

Burmistrz namawia już w mediach do składania wniosków:

https://dziennikpolski24.pl/wieliczka-1000-zl-z-budzetu-gminy-dla-mieszkancow-w-wieku-90-mozna-skladac-wnioski-o-nowe-swiadczenia/ar/c1-15527275

Tymczasem Wojewoda Śląski zablokował osłonowy program dopłat do ogrzewania uchwalony w lutym 2021 przez Radę Miasta Gliwice. Mimo, iż program dopłat zawierał próg dochodowy dla beneficjentów oraz był ukierunkowany na cel, to Wojewoda Uznał brak podstawy prawnej dla takiego programu dopłat.

https://gliwice.wyborcza.pl/gliwice/7,95519,26967063,nawet-1400-zl-rocznie-dla-mieszkanca-wojewoda-zablokowal-plan.html

Listy do sołtysów i przewodniczących osiedli w sprawie inicjatywy referendum

25 lutego 2020 zostały wysłane pocztą tradycyjną listy do 27 sołtysów i przewodniczących osiedli, których dane adresowe były podane na stronach Biuletynu Informacji Publicznej Gminy Wieliczka.

Do każdego listu zostały dołączone 5 kart podpisów.

Treść listu poniżej:

Strumiany, 22.01.2021

Pragnę poinformować, iż jako grupa mieszkańców rozpoczęliśmy zbiórkę podpisów pod referendum w sprawie odwołania Artura Kozioła z funkcji burmistrza. Chcemy, by mieszkańcy wypowiedzieli się przy urnach, czy nadal wyrażają poparcie dla obecnego burmistrza. Referendum w demokracji jest czymś naturalnym, a środek kadencji to dobry moment, by powiedzieć sprawdzam, zwłaszcza, że jest wiele ku temu powodów. Przesyłam materiały informacyjne oraz karty podpisów, zachęcam również do kontaktu telefonicznego lub e-mailem. By referendum się odbyło, do końca lutego musimy zebrać 5000 podpisów. Zbiórka podpisów przeciwko podwyżce opłat za śmieci, którą w 8 dni podpisało 3900 osób, wskazuje, że jest to realne.

Skąd ta inicjatywa? Nasze pełne uzasadnienie zawarte jest na plakatach i ulotkach oraz stronie internetowej www.panbartek.pl/referendum. Głównymi powodami utraty zaufania jest arogancja władzy i niegospodarność objawiająca się coraz wyższymi opłatami w naszej gminie, które są jednymi z najwyższych w regionie. Mimo, iż ponosimy tak wysokie opłaty, a gmina jeszcze dopłaca do ścieków i śmieci z naszych podatków, sytuacja finansowa zakładu komunalnego jest fatalna. W roku 2019 strata ZGK wyniosła 3,6 mln zł, a nierozliczone straty z lat ubiegłych wyniosły 4,8 mln zł. W opinii biegłego rewidenta sprawdzającego finanse ZGK w Wieliczce za 2019 rok, na stronie 2 widnieje zapis, iż „sytuacja finansowa może stanowić zagrożenie utraty płynności finansowej Spółki i świadczy o istotnej niepewności, co do zdolności Spółki do kontynuacji działalności”. Na tle zakładów komunalnych innych gmin, sytuacja wielickiego ZGK razi w oczy, ponieważ niemal wszystkie zakłady okolicznych gmin są rentowne mając znacznie mniejsze zadłużenie oraz spore zasoby pieniężne.

W uproszczeniu można powiedzieć, że wielicki zakład komunalny jest na skraju bankructwa, co oczywiście się nie stanie, ponieważ gmina z naszych podatków zawsze może pokryć straty i zasilić zakład w gotówkę. Trzeba jednak mieć świadomość, że odbywa się to kosztem budowy i remontów infrastruktury, np. dróg, chodników, remontów szkół i przedszkoli. Zakład komunalny powinien być rentowny i generować zyski, które następnie będą inwestowane w rozwój czy wymianę infrastruktury, tak jak to się dzieje w innych gminach. Dalsza niegospodarność będzie prowadziła do kolejnych podwyżek opłat lub ciągłego dotowania zakładu komunalnego z naszych podatków, które przeznaczone powinny być na inne cele. Fatalna kondycja finansowa ZGK nie przeszkadza burmistrzowi w zatrudnianiu dwóch prezesów w zarządzie, z których każdy kosztuje nas ok 170 tys. rocznie.

Oczywiście burmistrz tłumaczy podwyżki opłat tym, że wszędzie one są, wybiórczo podając ceny śmieci w gminach, gdzie są one najwyższe, a nie wspominając o wielu gminach w Małopolsce, gdzie opłaty za śmieci wynoszą mniej niż 20 zł od osoby, a nawet  11,50 od osoby (gmina Dębno koło Brzeska, Małopolska). Nie wspomina również o tym, że gminy mające wyższą stawkę za śmieci niż Wieliczka, ustaliły również znacznie wyższe ulgi za kompostownik, np. Gmina Wielka Wieś – 8 zł, Kraków, Gdów – 4 zł, Zabierzów, Zielonki Skawina – 3 zł. W Wieliczce jest to tylko 1 zł – choć póki co wielu mieszkańców nawet o tym nie wie, bo nie przeprowadzono akcji informacyjnej.

Nasz wielki niepokój budzi też nagła decyzja rozbudowy gminnej przychodni o „niby-szpital”. Pod koniec roku został ogłoszony przetarg, a w najbliższych dniach poznamy oferty wykonawców. Naszym zdaniem ogłoszenie przetargu na tak kosztowną inwestycję w tym miejscu, w całości na kredyt, bez konsultacji społecznych i rzetelnych analiz finansowych, przy sprzeciwie personelu medycznego, jest nieodpowiedzialnym zachowaniem, które trzeba zatrzymać. Forsowanie tej rozbudowy na siłę może spowodować organizacyjny chaos w przychodni na ul. Szpunara, której funkcjonowanie już obecnie jest dalekie od oczekiwań mieszkańców, a ponadto obarczyć gminny budżet ogromnymi kosztami utrzymania w przyszłych latach.

Zwracam się do Państwa jako przedstawicieli mieszkańców o zapoznanie się z naszą argumentacją, zrozumienie naszych motywów działania oraz wsparcie tej inicjatywy, ponieważ kontynuacja nieodpowiedzialnych i niegospodarnych działań burmistrza i jego otoczenia, prędzej czy później uderzy w nas, mieszkańców. Jeśli nie wyższymi opłatami, to brakiem budowy czy modernizacji infrastruktury i obiektów użyteczności publicznej, na które mieszkańcy czekają wiele lat.

Niniejsze pismo przesyłane jest do Sołtysów i Przewodniczących Osiedli, których adres widnieje na stronach BIP Miasta i Gminy Wieliczka, a koszty ich wysyłki pokryte są z prywatnych pieniędzy komitetu referendalnego.

Bartłomiej Krzych ze Strumian – pełnomocnik grupy mieszkańców – inicjatora referendum

Odpowiedź do burmistrza w kwestii “sprostowania nieprawdziwych informacji” przez komitet referendum

W dniu 4 lutego, na skutek kolejnych 4 pism poleconych, została droga mejlową został wysłana do burmistrza poniższa pisemna odpowiedź.

Nagranie z odpowiedzi w formie 20 minutowej prezentacji pod urzędem jest dostępne na stronach redakcji Glos24, w poniższym linku:
https://glos24.pl/referendum-w-wieliczce-bartlomiej-krzych-chcemy-zeby-urzad-sprostowal-swoje-informacje

Strumiany, 02.02.2021

Bartłomiej Krzych

kontakt@panbartek.pl

Sz. P. Artur Kozioł

Burmistrz Miasta i Gminy Wieliczka

ODPOWIEDŹ PEŁNOMOCNIKA KOMITETU REFERENDUM NA ZARZUTY BURMISTRZA WIELICZKI O CELOWE WPROWADZANIE MIESZKAŃCÓW W BŁĄD PRZEZ KOMITET.

Panie Burmistrzu!

W odniesieniu do kolejnych 4 pism poleconych, otrzymanych przeze mnie w dn. 01.02.2021, będących „niby odpowiedziami” na moje 4 wnioski o udzielenie informacji publicznej, a w praktyce kolejnymi wezwaniami do sprostowania informacji dotyczących referendum, informuję co następuje.

Wysłane 4 wnioski o udzielenie informacji z dn. 12.01.2021 są indywidualną, osobną sprawą jednego obywatela, a nie grupy mieszkańców, będącej inicjatorem referendum. O ile rozumiem, że odpowiedzi na zapytania dotyczące ścieków wymagają czasu, o tyle zapytanie dotyczące wody pitnej dotyczyło sprawy, która powinna być urzędowi znana bez większych przygotowań. Brak udzielenia odpowiedzi na wszystkie pytania uważam za pójście na łatwiznę i naruszenie przepisów.

Co do kolejnego, trzeciego już pisemnego wezwania do sprostowania informacji dotyczących referendum, zwracam uwagę, iż pismo z dnia 5.01.2021 nie jest żadnym wnioskiem, a jedynie powiadomieniem o zamiarze wystąpienia z inicjatywą przeprowadzenia referendum. Ewentualny wniosek o przeprowadzenie referendum, po uzbieraniu wymaganej ustawą ilości podpisów, zostanie złożony do Komisarza Wyborczego w Krakowie II, który jest „organem wiodącym” w sprawach odwołania organów samorządu terytorialnego. Dziękuję zarazem za wysłanie potwierdzenia otrzymania zawiadomienia oraz informację o ilości mieszkańców uprawnionych do głosowania.

Zwracam również uwagę, iż wedle art. 12 ustawy o referendum lokalnym w/w powiadomienie nie wymaga własnoręcznych podpisów osób będących w grupie mieszkańców – choć dla podtrzymania zwyczaju takie własnoręczne podpisy oryginalne zostały złożone na powiadomieniu do komisarza wyborczego, a kserokopia została złożona do burmistrza. Zaznaczam, że obydwa wymagane prawem powiadomienia były własnoręcznie podpisane przez pełnomocnika inicjatora referendum. Wspomniany art. 12 nie wymaga również dołączenia uzasadnienia do zawiadomienia, lecz i ono zostało z grzeczności dołączone zarówno w zawiadomieniu do komisarza jak i burmistrza.

Art. 13 ustawy o referendum wymaga od inicjatora referendum (w naszym przypadku grupy 12 mieszkańców) podania, na swój koszt, do publicznej wiadomości informacji zawierającej przedmiot zamierzonego referendum, pytanie referendalne oraz uzasadnienie odwołania. Obowiązek ten wypełniamy poprzez plakaty, ulotki oraz informacje na stronie www.panbartek.pl. Dodatkowo, postaraliśmy się, by w miarę możliwości karty podpisów zawierały również informacje, wymagane przez art. 13 – aby każdy podpisujący mógł się bez problemu zapoznać z inicjatywą pod jaką się podpisuje.

Ustawa o referendum lokalnym nie definiuje co powinno zawierać uzasadnienie. Jest czymś naturalnym i oczywistym, iż zarzuty inicjatora referendum będą negowane przez burmistrza, którego chce się odwołać. Zatem uzasadnienie inicjatywy referendum może być subiektywne i sprzeczne z tym, co burmistrz uważa za słuszne, co nie jest żadnym naruszeniem prawa. Co więcej, uzasadnienie mogłoby zawierać informacje krytykujące na przykład cechy osobowe wizerunku lub charakteru burmistrza lub nawet negatywne epizody z życia prywatnego, publicznego czy politycznego, o ile oczywiście byłyby one prawdziwe. W naszym uzasadnieniu skupiliśmy się jedynie na krytyce działań które są bezpośrednio lub pośrednio w kompetencji burmistrza, dotyczących głównie tej kadencji.

Zarzuty wobec burmistrza, będące uzasadnieniem naszej inicjatywy referendalnej, zostały ujęte w 5 punktach, w którym każdy został poparty przykładami. Pierwszym, podstawowym zarzutem są rosnące opłaty w Wieliczce do poziomów wyższych średnio o ok 20% niż w sąsiednich gminach, np. w Krakowie. Przedstawione przez nas koszty życia zostały wyliczone na grudzień z najwyższą starannością i rzetelnością według tych samych zasad dla wszystkich gmin. Zatem nie uwzględnialiśmy dopłat z podatków do ścieków zarówno w Wieliczce, jak i innych gminach. Prezentowana przez urząd tabela kosztów, wykonana na styczeń, nawet przy uwzględnieniu dopłat gminy Wieliczka do ścieków, gdyby była policzona rzetelnie, również stawiałaby Wieliczkę na 1 miejscu tego rankingu (dla Wielkiej Wsi w styczniu są niższe stawki za wodę i ścieki niż użyto w tabeli). Zwłaszcza gdyby ujęto ulgi na kompostownik, które z mocy ustawy od stycznia wszystkie z analizowanych 10 gmin wprowadziły.

Drugim, równie ważnym zarzutem co pierwszy, jest zadłużanie gminy na nieprzemyślane inwestycje. Te inwestycje zostały przez nas wymienione w uzasadnieniu. Jedną z nich jest decyzja o rozbudowie przychodni na ul. Szpunara, w całości na kredyt ok 14 mln zł. Dowodów na to, iż jest to nieprzemyślana decyzja można by podać wiele, ale wystarczy chyba to, że w trakcie przetargu zmieniono nazwę inwestycji. Jak widać burmistrz sam nie wie co chce zbudować i po co. Należy zaznaczyć, że oczekiwania mieszkańców co do przychodni na ul. Szpunara są zupełnie inne, niż rozbudowa. Brakuje tam przede wszystkim parkingów oraz personelu, który w należyty sposób obsługiwałby pacjentów i odbierał telefony.

Trzecim punktem jest zaniedbanie ładu przestrzennego i infrastruktury. W tym temacie można by wiele pisać. To co zrobiono w miejscowym planie obszaru B (sołectwa) w 2016 roku, to coś niewiarygodnego. Planowanie tak intensywnej zabudowy na terenach, gdzie nie ma zupełnie infrastruktury, w oderwaniu od ustaleń studium, jest czymś skrajnie nieodpowiedzialnym. O zaniedbanej infrastrukturze można by pisać godzinami, jednak w naszej opinii wystarczy zupełny brak infrastruktury rowerowej w mieście i sołectwach, a przecież przed wyborami gwarantowano 25 km tras rowerowych do końca 2019 roku.

Czwarty punkt to brak troski o zdrowie mieszkańców i środowisko. Skażenie wody w lipcu 2020 otworzyło mieszkańcom oczy na to, jak często badana jest woda w wodociągu. Większość mieszkańców do tej pory nie potrafi uwierzyć, że gmina oszczędza na badaniach wody pitnej nie przeprowadzając czasem żadnego badania przez miesiąc. Wylewanie się ścieków do potoków całymi dniami jest udokumentowane protokołami z kontroli WIOŚ, czego dowodem jest również to, że ZGK musiało zlikwidować nielegalne ujście ścieków do potoku Węgrzcanka w Węgrzcach Wielkich.

Piąty punkt, czyli brak poszanowania praw obywatelskich, jest w pełni zasadny. Regulamin budżetu obywatelskiego został złamany zarówno w 2019 roku, kiedy nie wykonano ścieżki spacerowej w Strumianach, jak i w 2020 roku, kiedy nie przeprowadzono glosowania nie wyłoniono zadań, które powinny się znaleźć w projekcie uchwały budżetowej. Dodatkowo pragnę zauważyć, iż skarga na zastępcę burmistrza, Pana Piotra Krupę, reprezentującego na sesjach burmistrza, została uznana za bezzasadną nie przez Radę Miejską, ale przez sekretarza gminy, który też reprezentuje burmistrza. A skarga ta była ewidentnie zasadna.

Podsumowując, po przeanalizowaniu zarzutów wobec burmistrza, które są zarazem uzasadnieniem naszej inicjatywy przeprowadzenia referendum, pozostajemy na stanowisku, że są one wystarczająco sprecyzowane, zasadne, oparte na faktach i w żadnym przypadku nie wprowadzają mieszkańców w błąd.

Pragnę na koniec zaznaczyć, iż w dniu 27.01.2021 pod magistratem odbyła się prezentacja wyjaśniająca nasze zarzuty wobec burmistrza, a dzień wcześniej drogą e-mailową zostało wysłane zaproszenie na tę prezentację. Podczas tej prezentacji zostało ukazane, że mimo wyższych opłat za usługi komunalne w Wieliczce, wielicki zakład komunalny jest na skraju bankructwa, podczas gdy w innych gminach o niższych opłatach, zakłady komunalne są rentowne. Opinia biegłego rewidenta z badania finansów ZGK za rok 2019 na stronie nr 2 stwierdza, iż spółce grozi utrata płynności finansowej oraz istnieje niepewność co do kontynuacji działalności spółki. Polecam uwadze załączone na ostatniej stronie tabele, które były przedstawiane publicznie na prezentacji pod urzędem.

Niestety burmistrz ani nikt z przedstawicieli urzędu nie pojawił się na naszej prezentacji, którą celowo zrobiliśmy pod urzędem, aby ułatwić Państwu udział. Dowodzi to jedynie temu, że nasze postulaty są zasadne, a burmistrz boi się konfrontacji i dyskusji na argumenty oraz woli prowadzić nieuczciwe praktyki dyskredytujące obywatelską inicjatywę zbiórki podpisów pod referendum.

Jako pełnomocnik inicjatora referendum zwracam się z prośbą o sprostowanie błędnych danych zawartych w tabeli kosztów życia upublicznianych przez urząd oraz zaprzestanie nieuczciwych praktyk, które dyskredytują grupę mieszkańców i mają na celu ograniczenie wolności słowa i korzystania z praw obywatelskich.

Referendum w demokracji jest czymś normalnym, z czym władza samorządowa powinna się liczyć, zwłaszcza jeśli nie dotrzymuje obietnic wyborczych, zadłuża gminę na niekonsultowane i nieprzemyślane inwestycje oraz drastycznie podnosi opłaty i podatki.

Bartłomiej Krzych

Pełnomocnik inicjatora referendum

w sprawie odwołania Artura Kozioła

z funkcji burmistrza Wieliczki

P.S. Wysyłanie do mnie 4 osobnych listów poleconych w podobnej sprawie, w ciągu jednego dnia, jest naciąganiem gminy na niepotrzebne koszty oraz kolejnym dowodem na niegospodarność.

DANE KOMITETU REFERENDUM

DANE BURMISTRZA

DANE KOMITETU REFERENDUM

Kontrowersje wokół (roz)budowy szkoły w „Śledziokotowie”.

29 stycznia 2021 radni miejscy w Wieliczce zgodzili się na zakup działek w Kokotowie, na których ma powstać nowy budynek „Szkoły w Śledziejowicach”. Tak. Drugą szkoła w Śledziejowicach zaplanowano w Kokotowie. Kontrowersji jest jednak więcej.

geoportal.gov.pl

Propozycja tych uchwał została wrzucona z zaskoczenia, nie było jej w pierwotnym porządku obrad. To częste zagranie, które stosuje burmistrz, żeby ogłupić radnych, by przed głosowaniem nie mogli się przygotować. Oczywiście radni wszyscy się zgodzili, nie znając ważnych szczegółów, jak na przykład ceny po jakiej te działki mają być kupione. Projekty uchwał ze zgodą na zakup działek dostępne sa na tej stronie (pkt 6 i 7)
http://www.wieliczka.esesja.pl/posiedzenie/3d169045-0da6-4

Sprzedawcy tych działek pod budowę szkoły powinni być zadowoleni – bo sprzedają tereny nieuzbrojone – pola bez dojazdu, które nie są zbyt atrakcyjna dla innych inwestorów. A przy ustalaniu ceny burmistrz, skoro już ogłosił zakup publicznie, będzie na straconej pozycji negocjacyjnej – bo brak zakupu będzie porażką wizerunkową.

Poniekąd jest to podobna sytuacja jak przy działce pod przedszkole w Koźmicach Wielkich, gdzie gmina kupiła hektar mokradeł (tutaj artykuł o tym w serwisie glos24). Podobnie tutaj gmina ma zakupić (bo to jedynie zgoda na zakup) ok hektar pól – łąk. Teren nie ma dojazdu drogą gminną, nie ma podłączonych mediów – ani wody, ani kanalizacji.

W budżecie gminy na 2021 rok utworzono pozycję “Rozbudowa szkoły w Śledziejowicach”. W zasadzie nie wiadomo, czy będzie to w końcu budowa, czy rozbudowa, ponieważ wygląda na to, ze nowy budynek miałby powstać ok 150 metrów od istniejącego.

Przede wszystkim, lokalizacja to to autorytarna decyzja kilku osób z kręgu burmistrza, nie poparta analizami i nie konsultowana społecznie z mieszkańcami, którzy takich konsultacji się domagali. W październiku grupa mieszkańców złożyła pisemny wniosek do sołtys Śledziejowic o zebranie wiejskie w tej sprawie – niestety nie odbyło się ono z uwagi na restrykcje covidowe. Tutaj wniosek mieszkańców:

https://sledziejowice.pl/?p=122

Mieszkańcy chcieli poznać jakie są zamiary gminy np. co do lokalizacji nowych budynków oraz omówić cele, na jakie będą rozdysponowane środki sołeckie, które Śledziejowice mają do dyspozycji ze sprzedanej działki w strefie. Warto tu zaznaczyć, iż na zebraniu wiejskim w Śledziejowicach we wrześniu 2020 roku, mieszkańcy podkreślali, że nie godzą się na przeznaczenie środków na budowę szkoły, przegłosowano miedzy innymi wniosek, by część środków przeznaczyć na remont dróg, m.in. ul. Różanej.

Jak się okazało 29 stycznia, Sołtys Śledziejowic podpisała się pod pismem, w którym twierdzi, że zakup tych działek pod szkołę jest realizacją uchwały zebrania wiejskiego. Tu pismo, które przedłożone zostało radnym.

Urząd Miasta i Gminy Wieliczka

Jest to nieprawda oraz przekroczenie uprawnień przez sołtys Śledziejowic, ponieważ żadnej takiej uchwały zebrania wiejskiego nie było, a to zebranie wiejskie decyduje o przeznaczeniu środków ze sprzedaży mienia. W uchwale zebrania wiejskiego, będącej zgoda na sprzedaż „pastwisk” w strefie gospodarczej w Kokotowie, nie było żadnego zapisu, o przeznaczeniu środków ze sprzedaży działek na budowę szkoły, a jedynie zapis, że 50% ceny sprzedaży będzie dochodem gminy – reszta sołectwa. Tu uchwała zebrania wiejskiego w tej sprawie:

Urząd Miasta i Gminy Wieliczka

Żadna szkoła w gminie nigdy nie była budowana ze pieniędzy sołeckich. Działanie Sołtys Śledziejowic jest działaniem wbrew woli mieszkańców oraz na szkodę sołectwa. Budowa szkoły powinna być sfinansowana z budżetu gminy, a pieniądze wiejskie (mowa o ok 5 mln zł) przeznaczone na inne cele sołectwa, np. budowa dróg chodników, czy zakup terenów pod rekreacje, czy choćby Sali Gimnastycznej będącej mieniem wiejskim, które dawałoby dodatkowe coroczne dochody sołectwu Śledziejowice.

Kolejna kontrowersja to lokalizacja. Zakupione działki są przeznaczone w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego pod budownictwo jednorodzinne, co znacznie utrudnia budowę szkoły wraz z salą gimnastyczną. No chyba, że zrobi się to bezprawnie z naruszeniem tych zapisów.

maps.google.com

Podstawowym przeznaczeniem tych terenów jest zabudowa jednorodzinna, z możliwością wydzielenia w budynku mieszkalnym lokalu na cele usługowe. Jako dopuszczalne przeznaczenie ustala się lokalizacje zabudowy usługowej wolnostojącej oraz budowę urządzeń sportowych i rekreacyjnych, ale dla obiektów przeznaczenia dopuszczalnego jest dodatkowe obostrzenie, że nie może ona stanowić jedynie 40% powierzchni zainwestowania. Maksymalna wysokość budynku to 11 metrów oraz dach dwuspadowych lub czterospadowy z katem nachylenia od 35 do 45 stopni.

Pojawia się zatem pytanie o jakich gabarytach szkoły mówimy, jaki będzie dojazd i organizacja ruchu pojazdów, jak zorganizowana będzie komunikacja miedzy szkołami, gdzie będzie stołówka, czy dzieci będą na obiad podróżować z jednego budynku do drugiego w zimie? Którędy będzie poprowadzona kanalizacja, którędy woda? I czy w ogóle jest sens budować drugą szkołę przy istniejącej w tym miejscu i kumulować poranny ruch samochodowy?

Skąd ta nagła decyzja o zakupie działek? Poniekąd jest to decyzja propagandowa, ocieplająca wizerunek burmistrza w trudnym czasie zbiórki podpisów pod referendum. Część mieszkańców pomyśli, że burmistrz dobry, bo chce kupić działkę, budowa szkoły tuż tuż, więc realizuje obietnice. Dla przeciętnego mieszkańca, który nie wnika w szczegóły, jest to dobra wiadomość. Dla wnikającego w szczegóły, kontrowersji jak widać jest bardzo dużo. Być może chodzi o to, żeby szkołę „budować”, a nie zbudować, bo przecież zadanie pod nazwą „Rozbudowa szkoły w Śledziejowicach”  już trzeci rok widnieje w budżecie gminy, a mając na uwadze potencjalne przeszkody, szkoły tej nie będzie jeszcze przez 2-3 lata.

Z pewnością jest to dowód, że burmistrz wnioskował o środki z rządowej tarczy antykryzysowej na budowę szkoły w Śledziejowicach, nie mając pod nią ani działek, ani dokumentacji projektowej, a deklarując rozpoczęcie budowy w listopadzie 2020 roku… a potem użalał się w mediach, że nie dostał na to pieniędzy. Czy to jest poważny człowiek?

Budowę (BARDZO POTRZEBNEGO!!) kompleksu szkolnego na północy gminy można by bez przeszkód w sąsiednim sołectwie – Czarnochowice. Jest tam działka gminna w dogodnym miejscu, z infrastrukturą i korzystnymi zapisami planu zagospodarowania przestrzennego, które przewidują budowę obiektów oświatowych. Dodatkowo trzeba pamiętać, że to w Czarnochowicach w najbliższych latach przybędzie najwięcej mieszkańców, z racji przeznaczenia ogromnych obszarów pod zabudowie wielorodzinną (bloki). Po co mieszkańcy z olbrzymich, nowych osiedli z Czarnochowic mają krążyć i niepotrzebnie generować porannych ruch samochodowy w Śledziejowicach, który będzie sprzyjał korkom?

Pisałem o tym tutaj:
https://panbartek.pl/po-co-druga-szkola-w-sledziejowicach-skoro-lepiej-taniej-i-szybciej-w-czarnochowicach/

Referendum

3 marca 2021:
Kończymy zbiórkę podpisów. Formalnie jest jeszcze niecały tydzień, ale wygląda na to, że z ilością nie jesteśmy nawet w połowie, wiec referendum póki co nie będzie…Cała akcja informacyjna – bardzo udana i na pewno warto było spróbować. Dzięki wszystkim za wsparcie i zaufanie. Więcej opiszę wkrótce, a tymczasem cieszmy się albo śmiejmy z obietnic jakie padły w ostatnim czasie…

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „NOWE OBIETNICE BURMISTRZA PODCZAS AKCJI REFERENDUM: 1.BRAK PODWYŻEK WODY I ŚCIEKÓW 2.PRZEBUDOWA 25 DRÓG W 2021 3.NOWE TERENY PARKOWE 4.1000+ DLA 90-LATKÓW .OGRANICZENIE BLOKOWISK w ΜΡΖΡ? Plus 2 miesiące bez podwyżki śmieci”

Na tej stronie informacje będą aktualizowane na bieżąco. W razie pytań odnośnie referendum można się kontaktować pod nr tel. 571-035-987 .
Zbieramy 5000 podpisów do końca lutego 2021 (formalnie termin do 7 marca),

Chcesz wesprzeć finansowo naszą inicjatywę referendalną? Możesz to zrobić poprzez zrzutkę lub wpłatę na konto tej zrzutki:
32 1750 1312 6880 0494 5204 3826
https://zrzutka.pl/u4pd4n

ZOBACZ NAGRANIE JAKĄ AROGANCJĄ I NIEKOMPETENCJĄ WYKAZAŁY SIĘ WŁADZE WOBEC OBYWATELSKIEJ INICJATYWY UCHYLENIA PODWYŻKI OPŁAT ZA ŚMIECI. Inicjatywę 3900 osób rozpatrywano o godz. w 2 w nocy z 14/15 grudnia 2020

https://panbartek.pl/arogancja-ignorancja-i-bzdury-podczas-dyskusji-o-podwyzce-smieci/
https://panbartek.pl/oplaty-w-wieliczce-najdrozsze-w-regionie-a-bedzie-jeszcze-drozej/

AKTUALNOŚCI:
25 luty 2020
Druga sonda uliczna w ramach akcji informacyjnej o referendum. Pytaliśmy mieszkańców czy dostali zawiadomienia o podwyżce śmieci i jaką stawkę za śmieci płacą od stycznia…

22 luty 2021
Pojawił się artykuł w Dzienniku Polskim:
https://dziennikpolski24.pl/wieliczka-bedzie-referendum-w-sprawie-odwolania-burmistrza-grupa-mieszkancow-zbiera-podpisy-pod-wnioskiem-referendalnym/ar/c1-15456104

18 luty 2021
W ramach akcji informacyjnej przy zbiórce podpisów przeprowadziliśmy SONDĘ ULICZNĄ zadając Wieliczanom pytanie: “Co sądzą o rozbudowie przychodni na ul. Szpunara pod oddział szpitalny”. Nagranie jest tu:
https://www.facebook.com/groups/wieliczaniepl/permalink/694033717932147/

11 luty 2021
Ułatwiliśmy mieszkańcom Wieliczki i sołectw złożenie podpisów poprzez wysłane pocztą ulotki wraz z kartami podpisów. W najbliższych tygodniach będzie wiele okazji by oddać podpis w różnych miejsca miasta i gminy, informacje bedą na tej stronie oraz grupie FB Wieliczanie i Wieliczka.
Na zbiórkę podpisów mamy jeszcze 3 tygodnie – formalnie czas mija 7 marca 2021 – do tego czasu musimy złożyć podpisy u Komisarza Wyborczego w Krakowie.

4 luty 2021
Burmistrz wysłał kolejne 4 pisma polecone, w których dopomina się “sprostowania nieprawdziwych informacji”. Drogą mejlową burmistrzowi wysłana została pisemna odpowiedź pełnomocnika referendum, która znajduje się w poniższym linku:
https://panbartek.pl/odpowiedz-do-burmistrza-w-kwestii-sprostowania-nieprawdziwych-informacji-przez-komitet-referendum/
Warto przypomnieć, że zaprosiliśmy przedstawicieli burmistrza na prezentacje pod urzędem w dniu 27 stycznia, gdzie na konferencji prasowej wyjaśnialiśmy nasze uzasadnienie inicjatywy referendum. Nikt z urzędu się nie pojawił by porozmawiać.


4 luty 2021
Burmistrz wysłał kolejne 4 pisma polecone, w których dopomina się “sprostowania nieprawdziwych informacji”. Drogą mejlową burmistrzowi wysłana została pisemna odpowiedź pełnomocnika referendum, która znajduje się w poniższym linku:
https://panbartek.pl/odpowiedz-do-burmistrza-w-kwestii-sprostowania-nieprawdziwych-informacji-przez-komitet-referendum/
Warto przypomnieć, że zaprosiliśmy przedstawicieli burmistrza na prezentacje pod urzędem w dniu 27 stycznia, gdzie na konferencji prasowej wyjaśnialiśmy nasze uzasadnienie inicjatywy referendum. Nikt z urzędu się nie pojawił by porozmawiać.

3 luty 2021
Z funduszy zgromadzonych internetowej został na miesiąc luty został sfinansowany billboard przy wyjeździe z Wieliczki:

28 stycznia 2021
Pojawiły się 2 artykuły w redakcji Głos24 – dziękujemy za zainteresowanie. W pierwszym artykule można odsłuchać video dobrej jakości z całą 20 minutową prezentacje wraz z wypowiedziami mieszkańców, polecam.
1. Referendum w Wieliczce. “Chcemy, żeby Urząd sprostował swoje informacje”
W drugim jest skrótowy opis prezentacji i zbiórki podpisów:
2. Wieliczka. Bartłomiej Krzych: Ludzie muszą wiedzieć pod czym się podpisują

Podczas naszej prezentacji była również redakcja TVP Kraków. Tutaj fragment Kroniki Krakowskiej. Cały odcinek Kroniki Krakowskiej jest tutaj.

27 stycznia 2021
Pod urzędem miasta w Wieliczce odbyła się prezentacja komitetu referendalnego w nawiązaniu do zarzutów burmistrza o wprowadzaniu przez nas w błąd mieszkańców.
W prezentacji wyjaśniliśmy kwestię opłat za usługi komunalne i kondycję wielickiego zakładu gospodarki komunalnej na tle innych gmin. Przekazaliśmy burmistrzowi klocki do budowy szpitala na dziennik podawczy. Nikt z urzędu, mimo zaproszenia się nie zjawił by z nami podyskutować. Skrót jest tutaj
Nagranie video tutaj (słaba jakość dźwięku)

25 stycznia 2021
Zostały wysłane listy to sołtysów i przewodniczących osiedli z prośba o współpracę przy zbiórce podpisów pod referendum.
https://panbartek.pl/listy-do-soltysow-i-przewodniczacych-osiedli-w-sprawie-inicjatywy-referendum/

21 stycznia 2021
Burmistrz kolejny raz wzywa nas, inicjatorów referendum do sprostowania informacji w uzasadnieniu referendum. Treść oświadczenia tutaj
Sprostujemy informacje na konferencji prasowej pod urzędem miasta (magistratem) w środę 27.01.2021 o godz. 15:00. Relacja LIVE na grupie FB Wieliczanie i WIeliczka

20 stycznia 2021
Urząd przesłał informacje o ilości osób uprawnionych do głosowania. Aby referendum się odbyło zebranych musi zostać ponad 10%, czyli ponad 4611 poprawnych podpisów.


11 stycznia 2021
Urząd przedstawił swoje stanowisko wobec uzasadnienia inicjatywy referendalnej.
https://www.wieliczka.eu/pl/201129/21595/informacja.html

11 stycznia 2021
Otrzymaliśmy potwierdzenie od Komisarza Wyborczego.

9 Stycznia 2021
W serwisie redakcji Głos24 pojawił się artykuł – wywiad o referendum:
https://glos24.pl/referendum-w-wieliczce-bartlomiej-krzych-srodek-kadencji-to-dobry-moment-by-powiedziec-sprawdzam

5 stycznia 2021
U Komisarza Wyborczego w Krakowie II oraz w urzędzie Miasta i Gminy Wieliczka złożyliśmy powiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Artura Kozioła z funkcji burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka. Od tego momentu mamy 60 dni na zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum. Potrzeba ich przynajmniej 5000.

Śmieciowy problem w Niepołomicach

28 grudnia 2020 roku nastąpiło otwarcie ofert w przetargu na odbiór, transport i zagospodarowanie odpadów komunalnych z Niepołomic. Był to już drugi przetarg, bo pierwszy unieważniono z racji zbyt wysokiej kwoty oferenta. Drugi przetarg nie wyszedł lepiej. Wedle sum z przetargu, Niepołomiczanie zamiast obecnych 25 zł musieliby płacić 40 zł od osoby, by pokryć koszty wynikające z przetargu. Skąd ta horrendalna kwota? Główną przyczyną jest kosmiczna ilość odpadów biodegradowalnych…

Do przetargu zgłosił się jeden oferent – konsorcjum MPGO w Krakowie oraz SUEZ Południe. Przetarg podzielony był na 4 części: odpady zmieszane, odpady segregowane, odpady bio oraz wielkogabarytowe.

http://przetargi.propublico.pl/OgloszeniaSzczegoly.aspx?MasterPage=EmptyMasterPage&id=51059

Co ciekawe, kwoty oferenta były niższe, niż planował urząd, więc urząd powinien być przygotowany. Ale co dziwne, urząd idealnie trafił z planowaną kwotą na część odpadów zmieszanych (na kwotę 7 230 600 zł – no chyba że to błąd…) a to już wygląda tak, jak by cena była ustalona miedzy gminą a oferentem…

Suma kwot z przetargu na wszystkie 4 części to ponad 14 mln zł. To bardzo dużo, o połowę więcej w porównaniu do ofert, które Niepołomice dostały rok wcześniej, kiedy były dwie oferty opiewające na ok 9,5 mln zł. Dla przypomnienia szczegóły z przetargu na 2020 rok poniżej:

https://panbartek.pl/wieliczanie-czekaja-na-smieciowy-wyrok-oplata-moze-byc-rekordowa/

Skąd aż tak ogromna różnica w kwotach na rok 2021? Skąd wzrost ilości śmieci o połowę? Przecież mieszkańców nie przybyło o 50%…

Wynika ona głównie z tonażu odpadów zadeklarowanego w przetargu. O ile na rok 2020 było to 8600 ton, to na 2021 rok w przetargu zadeklarowano prawie 13 ton odpadów, a więc tonaż wzrósł również o połowę, z czego w uproszczeniu można zakładać, że cena za tonę od firmy odbierającej odpady znacząco się nie zmieniła.

Skąd tak ogromny wzrost tonażu odpadów? Tonaż odpadów zmieszanych (część 1 przetargu) na rok 2021 przewidziano tylko nieznacznie wyższą niż na rok 2020, tj. ok 10%. Znacznie większa ilości śmieci urząd założył w przypadku śmieci segregowanych oraz biodegradowalnych. I to właśnie ilość tej ostatniej frakcji, czyli odpady biodegradowalnych budzi niezrozumienie.

Do przetargu przyjęto, że w roku 2021 mieszkańcy Miasta i Gminy Niepołomice oddadzą aż 3 tysiące ton bioodpadów. Przy ok 30 tysiącach mieszkańców, wychodzi, że każdy mieszkaniec miałby oddać 100 kg bioodpadów rocznie. Czyli przeciętna 4 osobowa rodzina, aż 400 rocznie, tj ponad 33 kg miesięcznie (czyli każdego miesiąca).

http://przetargi.propublico.pl/OgloszeniaSzczegoly.aspx?MasterPage=EmptyMasterPage&id=51059

3 tysiące ton, to niemal 2 razy więcej, niż w roku 2019, kiedy bioodpadów było 1,6 tys ton (to również bardzo dużo).

Skąd aż tyle tych bioodpadów i co jest do nich wliczane? Generalnie bioodpadami mogą być resztki jedzenia, ale przede wszystkim trawa czy liście. Jednak warto mieć na uwadze, że wiele osób kompostuje trawę i liście, a ponadto trawy przecież nie kosimy cały rok, tylko przez kilka miesięcy. Podobnie z resztkami jedzenia – przecież w Niepołomickich wsiach sporo osób ma np kury, którym daje resztki lub też kompostuje. Trudno sobie zatem wyobrazić w jakich sposób miałoby powstać aż tle bioodpadów.

Dla porównania z innymi gminami, 3 tysiące ton bioodpadów w Mieście i Gminie Niepołomice to ok 3 razy więcej niż w Mieście i Gminie Wieliczka, gdzie w przetargu na 2021 rok urząd zaplanował ok 1000 ton bioodpadów. Pamiętajmy jednak, że Niepołomice są o połowę mniejsze, zatem w przeliczeniu na 1 mieszkańca wychodzi rażąca dysproporcja w porównaniu do innych gmin.

opracowanie własne, dane zaokrąglone z przetargów

Jak widać na przeciętnego mieszkańca Miasta i Gminy Niepołomicach miałoby przypadać aż 5 razy więcej kilogramów odpadów BIOdegradowalnych niż w Wieliczce.

Zatem 100 kg bioodpadów rocznie na 1 mieszkańca to najprawdopodobniej rekord Polski.

Trzeba jednak pamiętać, że to jest prognoza urzędu na 2021 rok i faktyczny tonaż może być mniejszy. Jednak już sama ilość odpadów biodegradowalnych za lata 2019 i 2020 wskazuje, że dzieje się coś dziwnego. Bo, jak deklaruje urząd, w 2019 roku w Niepołomicach (mieście i gminie) było 1,6 tysiąca kg odpadów BIO, co równiez jest bardzo dużą ilością w przeliczeniu na 1 mieszkańca.

Podsumowując kwestię bioodpadów, wygląda na to, że urząd rażąco zawyżył prognozowaną ilość odpadów BIO, ale tak czy inaczej powinien wyjaśnić skąd brała się się aż tak duża ilość tych odpadów w latach poprzednich, bo to niewiarygodne by aż takie ilości oddawali mieszkańcy.

Trzeba się też zastanowić, czy rozdzielenie przetargu na 4 części było korzystne dla gminy. Z perspektywy oferenta, mogło to podnieść koszty. O ile w przypadku ogłaszania przetargu jedynie na zagospodarowanie odpadów (a wiec przyjęcie na składowisko) to nie ma większego znaczenia i może być korzystne dla gminy.

Jeśli jednak oferent ma się zająć również odbieraniem i transportem, to takie rozdzielenie zadań na 4 części może powodować wyższe ceny usług. Oferent bowiem musi się liczyć z tym, że nie wygra przetargu na wszystkie 4 części i nie będzie mógł równocześnie odbierać odpadów segregowanych i odpadów bio, bo mogło być przecież tak, że odbiór odpadów segregowanych wygrała jedna firma, a na odpady bio – druga firma. Gdyby te części były połączone w jedno zadanie, wtedy wiadome, że jedna firma wygrywa obie frakcje, które może odbierać jednocześnie, oszczędzając koszty, a co za tym idzie – dać niższą cenę. To oczywiście subiektywna ocena – dywagacja.

Niepołomice, w przeciwieństwie do na przykład Wieliczki, nie mają swojej spółki komunalnej do odbioru i transportu odpadów. Taka spółka komunalna, o ile jest dobrze zarządzana (co niestety w przypadku Wieliczki się nie dzieje) jest korzystna, ponieważ urząd może na nią wpływać bezpośrednio, monitorować i kontrolować ilość odbieranych odpadów. W przypadku zewnetrznej firmy, gmina zdaje się na rzetelność obcych pracowników, którzy odbierają i nalizaczją tonaż odpadów. A niewykluczone, że właśnie w przypadku bioodpadów, robią to nierzetelnie.

Podstawową kwestią jaką urząd w Niepołomicach powinien zbadać i wyjaśnić, to nagły wzrost ilości odpadów, zwłaszcza odpadów biodegradowalnych. Pamiętajmy, że mieszkańcy są zobligowani do ponoszenia opłat za śmieci, które pochodzą z gospodarstw domowych – a nie wszystkich odpadów w gminie. Dodatkowo urząd powinien wyjaśnić, jakie widział korzyści w podzieleniu przetargu na 4 części, bo to mogło zwiększyć ceny oferenta.

Niestety dopóki Niepołomice nie będą dysponować własną spółką komunalną, to trudno będzie kontrolować ilość i rzetelność naliczanych śmieci. Tu jest ogromne pole do nadużyć. Trzeba pamiętać, że 5 tonowa śmieciarka wiezie “towar” wart 5 tysięcy złotych. Jeśli na składowisku odpadów zamiast 5 ton ktoś naliczy 5,5 tony – to te pół tony – warte 500 zł – jest stratą gminy – a zyskiem zewnętrznej firmy odbierającej odpady.

Niestety zarówno Niepołomice jak i Wieliczka zaniedbały kwestie zagospodarowania śmieci, bo przy tak szybko rozwijających się gminach powiatu wielickiego należało pomyśleć o własnej instalacji zagospodarowania odpadów. To pozwalałoby nie tylko na niższe koszty opłat za śmieci dla mieszkańców (tak jak mają w Myślenicach – 14,90 zł od osoby) ale również zarabiać na śmieciach, bo jest to obecnie lukratywny biznes, choć wizerunkowo i politycznie trudno to sprzedać…

Pan Bartek

#smieci #niepolomice #bioodpady #oplaty

Antyobywatelska wersja zasad inicjatywy uchwałodawczej w Niepołomicach

30 grudnia 2020 Rada Miejska w Niepołomicach będzie głosować nad projektem uchwały w sprawie: zasad i trybu zgłaszania projektów uchwał Rady Miejskiej w Niepołomicach w ramach obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej. Nie dość, że Niepołomice zwlekały z tym obowiązkiem 2 lata, to proponowana wersja regulaminu jest antyobywatelska i niezgodna z ustawą o samorządzie.

Do tej pory władze Niepołomic wykazywały się otwartością na mieszkańców m.in. rzetelnie i profesjonalnie przeprowadzając budżety obywatelskie i zachęcała do aktywności mieszkańców w ramach tzw. inicjatywy lokalnej, tj “czynu społecznego”. Jednak niepołomicka wersja obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej zupełnie nie współgra z dotychczasową polityką miasta. Czy burmistrz zaczął bać się roli mieszkańców?

Czym jest obywatelska inicjatywa uchwałodawcza? Wprowadzony w 2018 roku art. 41a ustawy o samorządzie gminnym umożliwia grupie obywateli wniesienie obywatelskiego projektu uchwały do porządku obrad rady gminy (rady miejskiej). W przypadku miast o ludności ponad 20.000 osób, pod projektem musi podpisać się przynajmniej 300 mieszkańców. Co istotne, wniesienie takiego projektu nie jest wiążące dla radnych – wymusza jedynie na Radzie Miejskiej zajęcie się tym tematem na najbliższej sesji rady poprzez dodanie punktu z projektem do porządku, a co za tym idzie dyskusję i głosowanie nad nim. Przykładowo, może być to inicjatywa nadania lub zmiany nazwy ulicy, honorowego obywatelstwa miasta, jak również projekt uchylenia uchwały Rady Miasta, z którą nie zgadzają się mieszkańcy (np. podwyżka opłaty za śmieci). Ogólne zapisy zawarte są w poniższym linku.

https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/samorzad-gminny-16793509/art-41-a

Niepołomicki projekt uchwały w sprawie zasad wnoszenia obywatelskich inicjatyw uchwałodawczych jest dostępny pod adresem:

http://niepolomice.esesja.pl/zalaczniki/113304/uchwala-obywatelska-inicjatywa-uchwalodawcza-grudzien-2020_1046909.pdf

Co budzi kontrowersje w niepołomickim projekcie? Wątpliwości jest wiele.

Po pierwsze, od mieszkańców popierających inicjatywę wymaga się podania numeru PESEL lub numeru dowodu osobistego. Ten wymóg w oczywisty sposób utrudnia zbieranie podpisów, ponieważ wiele osób po prostu nie chce podawać numeru PESEL, nawet gdy popiera daną inicjatywę. Wiele gmin, jak na przykład Wieliczka, w przypadku obywatelskich inicjatyw nie wymagają numeru PESEL czy numeru dowodu, lecz jedynie datę urodzenia oraz oczywiście adres zamieszkania i podpis. Jest to tym bardziej utrudnione w mniejszych miastach takich jak Niepołomice, bo liczba wymaganych 300 podpisów jest wymagana zarówno dla Niepołomic gdzie mieszka ok 30 tys. mieszkańców, jak i dla Krakowa, gdzie mieszka ok 800 tys. mieszkańców.

Drugą kontrowersją jest paragraf 3  projektu niepołomickiej uchwały. Od inicjatorów (komitetu inicjatywy) po rozwiązaniu komitetu wymaga się przekazania w terminie 7 dni sprawozdania, w którym miedzy innymi należy wykazać osoby, które przekazały „wartości niepieniężne” komitetowi.

http://niepolomice.esesja.pl/zalaczniki/113304/uchwala-obywatelska-inicjatywa-uchwalodawcza-grudzien-2020_1046909.pdf

Zapis taki zwykle nie widnieją w innych gminach, nie jest wymagany ustawą, a na dodatek w zasadzie jest martwy – bo nie ma w nim żadnego rygoru, a ponadto jest sprzeczny z paragrafem 2 niepołomickiej uchwały, który mówi, że komitet rozwiązuje się automatycznie z mocy prawa z chwilą, gdy Rada Miejska rozpatrzy projekt. Skoro komitet zostaje rozwiązany, to jak ma składać sprawozdanie? Podsumowując, paragraf 3 jest po prostu zbędny i jedynie może zniechęcać do przeprowadzenia inicjatywy uczciwych ludzi, od których będzie się żądać informacji, na których gmina nie ma prawa żądać.

Trzecią kontrowersją, bardzo mocno antyobywatelską jest paragraf 4. W uzasadnieniu projektu, oprócz powodów, dla których powinna zostać podjęta uchwała, wymaga się od mieszkańców wskazania:

b) dotychczasowy stan faktyczny i prawny w sprawach objętych przedmiotem regulacji projektu uchwały,
c) zmiany, które w sprawach objętych przedmiotem przedmiotem projektu uchwały ma wprowadzić uchwała,
d) prognozę skutków finansowych uchwalenia uchwały;

Te kwestie nie są wymagane ustawą i zwykle gminy nie stosują takich rygorów. Dodatkowo sporządzenie takich informacji wymaga dość głębokiej wiedzy, która może nie być publicznie dostępna. Co więcej, jest to olbrzymie pole do wyszukania nieprawidłowości lub błędów, które dla władz mogą być pretekstem do oddalenia projektu i uzupełnienia formalności, co odracza w czasie rozstrzygniecie obywatelskiego projektu, co w rezultacie może prowadzić do wypaczenia całej inicjatywy, gdzie ważny jest czas.

I tu jest czwarta kontrowersja, to jest paragraf 6 tejże uchwały, w którym napisano, że jeśli projekt lub załączone uzasadnienie (!!!) nie spełnia określonych wymogów (co może być subiektywne np. co do prognozowanych skutków finansowych uchwały) Przewodniczący Rady Miejskiej w Niepołomicach wzywa do uzupełnienia braków w wyznaczonym terminie, nie krótszym niż 7 dni i nie dłuższym niż 30 dni. Zapis ten jest wbrew ustawie, która mówi, że projekt uchwały staje się przedmiotem obrad na najbliższej sesji rady miejskiej po złożeniu wniosku z podpisami. Tymczasem w Niepołomicach chce się dać możliwość opóźniania rozpatrzenia obywatelskiej uchwały o miesiąc, pod byle pretekstem formalnym.

Co więcej w paragrafie 7 Przewodniczącemu Rady nadaje się (wbrew ustawie) prawo do pozostawienia projektu bez rozpatrzenia, w przypadku gdy (na przykład złośliwie lub błędnie) stwierdzi, iż projekt uchwały nie mieści się w zakresie zadań Rady Miejskiej. Jest to wbrew ustawie, ponieważ to Rada Miejska w głosowaniu podejmuje decyzję, czy jest za czy przeciwko uchwale. A co do zgodności uchwały obywatelskiej z przepisami prawa wypowiada się urząd nadzoru, tj. Wojewoda.

Ponadto, nawet jeśli Przewodniczący Rady Miejskiej nie stwierdzi żadnych nieprawidłowości, to projekt nie jest kierowany pod obrady, lecz do właściwych komisji i Burmistrza Miasta i Gminy Niepołomice w celu uzyskania opinii. Dodatkowo zasady tej niepołomickiej uchwały nie regulują terminu w jakim komisje i burmistrz mają wydać opinię, co może dodatkowo wydłużyć procedowanie obywatelskiego projektu uchwały o wiele miesięcy, co znów będzie sprzeczne z zapisem ustawy, mówiącym, że:

„Projekt uchwały zgłoszony w ramach obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej staje się przedmiotem obrad rady gminy na najbliższej sesji po złożeniu projektu, jednak nie później niż po upływie 3 miesięcy od dnia złożenia projektu.”

Rada Miejska jest zatem zobowiązana do rozpatrzenia obywatelskiego projektu niezwłocznie po złożeniu wniosku przez mieszkańców oraz weryfikacji ilości podpisów.

Należy zaznaczyć, że obywatelska inicjatywa uchwałodawcza, w zamyśle powinna mieć moc tożsamą z innymi inicjatywami uchwałodawczymi, takimi jakie ma burmistrz czy grupa radnych, które nie są obciążone takimi rygorami. Obciążanie inicjatywy obywatelskiej dodatkowymi rygorami formalnymi i wydłużanie inicjatywy obywatelskiej dodatkowymi terminami, jest praktyką antyobywatelską, wypaczającą istotę obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej.

Przykładowo, projekt omawianej uchwały w sprawie zasad wnoszenia obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej nie zawiera nawet uzasadnienia (a przynajmniej publicznie nie widać go w serwisie niepolomice.esesja.pl), a od mieszkańców wymaga się szeregu specyficznych informacji w uzasadnieniu.

Władze Niepołomic do tej pory wykazywały otwartość dla mieszkańców zachęcając miedzy innymi do udziału w Budżetach Obywatelskich oraz do działaniach w ramach „czynu społecznego”, tj. inicjatywy lokalnej, w której główną pracę wykonują mieszkańcy, a gmina dokonuje zakupu materiałów lub innego wsparcia. Można poczytać o tym tutaj:

https://www.niepolomice.eu/felietony/budzet-obywatelski-a-inicjatywa-lokalna/ Niezrozumiała jest zatem proponowana skrajnie antyobowatelska wersja zasad wnoszenia obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej. Urząd i radni powinni wstrzymać się z tą wersją projektu i popracować nad nią w komisji i wzorować się na bardziej przyjaznych i zgodnych z ustawą zasadach w innych gminach, np. w Wieliczce.

Jeśli radni zagłosują za, zostaną powiadomione organy nadzoru – Wojewoda Małopolski. Należy rozważyć zaskarżenie tej uchwały do WSA lub interwencję u Rzecznika Praw Obywatelskich.

Niniejszy wpis został wysłany w formie komentarza na profilu Facebook Pana Romana Ptaka – burmistrza Niepołomic.

Pan Bartek

W 2019 roku WOŚP miał 55 mln zysku i ok 200 mln zł gotówki na koncie.

Oczywiście zwolennicy WOŚP w to nie uwierzą, bo żadne media o tym głośno nie mówią. Swoja drogą, ciekawe czemu jestem z tym sam i co roku zbieram hejt za pisanie prawdy w obronie chorych dzieci ?

Jak co roku pokazuję ile WOŚP ma pieniędzy na koncie. To już 200 milionów złotych! Za sam tylko rok 2019 przybyło im 55 mln zł ZYSKU. Te pieniądze mogły uratować zdrowie i życie wielu dzieciom, ale Pan Owsiak woli gromadzić pieniądze na lokacie by z odsetek mieć kasę na Woodstock…

I dla jasności, te 200 milionów złotych to jest na koniec 2019 roku, czyli tuż przed zbiórką w styczniu 2020, kiedy to uzbierano dodatkowe 186 mln zł. Tak tak. Oni tak naprawdę nie zaczynają od 0, tylko od 200 milionów złotych, zatem na koniec 2020 roku zapewne znów majątek fundacji się powiększy o kolejne kilkadziesiąt milionów. A po zbiórce w 2020 roku mieli ok 380 mln zł na koncie…

Czy wspieralibyśmy tak chętnie WOŚP mając świadomość, że na ich kontach leżą setki milionów, które są niewykorzystane i mogłyby uratować życie wielu osobom?

W uproszczeniu: w 2019 roku z każdych 20 zł wpłaconych do WOŚP, tylko 15 zostało spożytkowane, a 5 zostawało u nich na koncie.Należy wspierać potrzebujących i chorych, ale z pewnością WOŚP nie robi tego najlepiej… Z samego zysku za 2019 rok WOŚP mógł pomóc setkom jak nie tysiącom ciężko chorych dzieci, które liczą na pilną pomoc…

Pomożecie nagłośnić? Może WOŚP zacznie być znów fundacją, a nie funduszem inwestycyjnym…

https://sprawozdaniaopp.niw.gov.pl/

Tu Rachunek zysków i Strat. Wośp miał w 2019 roku prawie 200 mln zł wpływów. Koszty wyniosły ok 145 mln. Zostało im 55 mln zł.

https://sprawozdaniaopp.niw.gov.pl/

Każdy może sam sprawdzić sprawozdania finansowe organizacji pozytku publicznego w Internecie na stronie wpisując numer KRS:

0000030897

na poniższej stronie:

https://sprawozdaniaopp.niw.gov.pl/

Piszę o tym już od kilku lat. Tu wpis sprzed roku, kiedy zysk WOŚP wyniósł 32 mln zl.