AI zarzuca WOŚP oszustwo i chce zawiadomić prokuraturę

Wszelka krytyka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy uznawana jest przez fanów Jerzego Owsiaka za atak albo hejt. Żyjemy jednak w ciekawych czasach, gdzie mamy do dyspozycji sztuczną inteligencję (AI). I to nie jedną. Gdy opiszemy głośną ostatnio sytuację z wydaniem przez WOŚP pieniędzy z 1% podatku na imprezę koncertową, najbardziej znane aplikacje AI nie pozostawiają wątpliwości – widzą w tym przestępstwo oszustwa i radzą zawiadomić prokuraturę.

Oczywiście, aplikacje sztucznej inteligencji same od siebie nie rozpoznają całej sytuacji i opinia aplikacji zależny od przedstawionych okoliczności. Przedstawmy zatem najpierw te okoliczności bazując na informacjach publicznych., których nie można zakwestionować, bo pochodzą od WOŚP.

WOŚP w latach 2021, 2022, 2023 namawiał do przekazania 1% podatku na cele:
– w 2021 – „Wysokie standardy leczenia dzieci”
– w 2022 – „Ratownictwo medyczne”
– w 2023 – „Onkologia dziecięca”.

Sam profil Facebookowy WOŚP obserwuje ponad 1 milion użytkowników, są to zatem ogromne zasięgi. Poniżej przykładowe zrzuty postów z lat 2021, 2022, 2023 namawiające do przekazania WOŚP 1% podatku (od 2022 można przekazać 1,5%). Na grafice widzimy cel: wysokie standardy leczenia dzieci

https://www.facebook.com/wosp/posts/pfbid02EGmw5Ewzx6SiYEMYf5awKRpLmVEZ6BY1tVRRBPjesZmesqYKdCuMMW3brupvWKygl
https://www.facebook.com/wosp/posts/pfbid034VyUHQcd844miB5G57ppNEtFNFpc9P3zsdhXdM9URyJrVn6uicCiGaNL7RuW8L5dl
https://www.facebook.com/wosp/posts/pfbid035QHXDFVZyKARE18hAQvPX1iChdFnD6XTfcJfgPcDQzRrGdqBKDCa8VrqxiLgPa9vl

Również na swojej oficjalnej stronie WOŚP chwali się, że przekazuje 1,5% podatku na cele zdrowotne i potwierdza cele, które ogłaszał na Facebooku w latach 2021, 2022, 2023

https://www.wosp.org.pl/aktualnosci/przekaz-15-podatku-na-rzecz-wosp

Warto zwrócić uwagę, że na powyższej, oficjalnej stronie w latach 2021 i 2022 WOŚP miał przeznaczyć zebrane pieniądze na dzieci i ratownictwo W POLSCE.

Na oficjalnej stronie WOŚP w zakładce „Rozliczenia” widzimy również informację, że koszty imprezy koncertowej Pol’and’Rock Festival pokrywane są z darowizn sponsorów na ten cel. Na stronie WOŚP ani na profilu Facebook, nie ma żadnej informacji, że impreza koncertowa w 2023 roku miała być finansowana z 1% podatku.

https://www.wosp.org.pl/fundacja/wazne/rozliczenia

Należy mieć na uwadze, że pieniądze z 1% podatku obwarowane są szczególnymi zasadami, wynikającymi z sutawy o organizacjach pożytku publicznego.Muszą być one trzymane na osobnym rachunku bankowym i osobno rozliczane. Fundacja nie może ich wydawać na co chce i musi się z tych pieniędzy spowiadać, podobnie jak organy publiczne z pieniędzy publicznych.

Na co w rzeczywistości poszły te pieniądze? Te informacje są sprawozdaniach merytorycznych, które każda organizacja pożytku publicznego (OPP) musi sporządzać . Rozliczeniem tych pieniędzy WOŚP nie chwali się na swoich mediach społecznościowych ani na swojej oficjalnej stronie. Te informacje są sporządzane przez Zarząd WOŚP, czyli również prezesa Jerzego Owsiaka. Dostępne są publicznie, ale trzeba się do nich dogrzebać na stronie Narodowego Instytut Wolności pod poniższym adresem, wpisując numer KRS WOŚP: 0000030897:

https://sprawozdaniaopp.niw.gov.pl/

Sprawozdania merytoryczne są dokumentem z tabelkami i liczbami, które dla zwykłego człowieka są mało czytelne i zrozumiałe. Poniżej jest fragment sprawozdania merytorycznego za rok 2023, gdzie widać, że WOŚP z pieniędzy 1,5% podatku w 2023 roku wydał 2 miliony na „Pomoc Ukrainie” i 10 milionów na imprezę koncertową „Pol’and’Rock”

https://sprawozdaniaopp.niw.gov.pl/   KRS WOŚP: 0000030897

Dla naszej analizy ważne jest fakt, że trzy lata wcześniej, w 2020 roku, WOŚP wydał wszystkie uzbierane wcześniej pieniądze w ramach 1% podatku na „Działania przeciw COVID-19”. Zatem rok 2021 zaczął od ZERA i w tym roku zbierał pieniądze z 1% podatku na cel „wysokie standardy leczenia dzieci”

Zestawienie wpływów i wydatków, sporządzone na bazie danych Fundacji w sprawozdaniach merytorycznych za 2021, 2022 i 2023 przedstawia poniższa tabela:

opracowanie własne na podstawie sprawozdań merytorycznych WOŚP 2021,2022,2023

PODSUMOWANIE:

Pod hasłem zbiórki na leczenie dzieci i ratownictwo medyczne z procenta podatku w latach 2021-2023 zebrano 62 676 239,04 zł.(niecałe 63 miliony złotych).

W latach 2021-2023 z zebranych pieniędzy wydano 30 171 393,00 zł, m.in. 10 912 236 zł na gale i imprezy koncertowe, 16 624 423,00 zł na „Pomoc Ukrainie”, a na cele szczegółowe zbiórki procenta podatku, tj. leczenie dzieci i ratownictwo medyczne, wydano 0 zł (zero złotych). Przypominam, ze zgodnie z informacjami na oficjalnej stronie WOŚP, o co wcześniej zostało ukazane, pieniądze miały być wydane na ochronę zdrowia W POLSCE, tymczasem wydano je na Ukrainę (którą trudno kontrolować) i na koncert.

Zauważmy, że WOŚP co roku ogłaszał, że zbiera 1,5% podatku na cele ochrony zdrowia dzieci, a wydawał na co innego. W mediach społecznościowych ukrywano fakt, że pieniądze z 1,5% podatku poszły na Ukrainę i imprezę koncertową. Trudno nie uznać, że celowo manipulowano opinią publiczną.

Należy mieć na uwadze, iż zgodnie ze paragrafem 8 statutu:

„Celem Fundacji jest działalność w zakresie ochrony zdrowia, polegająca na ratowaniu życia chorych osób, w szczególności dzieci, i działanie na rzecz poprawy stanu ich zdrowia, jak również na działaniu na rzecz promocji zdrowia i profilaktyki zdrowotnej”.

Sprawozdania merytoryczne nie pozostawiają wątpliwości, że środki uzyskane z procenta podatku w zdecydowanej większości były wydawane na cele niezgodne ze statutem i niezgodne  z celami szczegółowymi, na które fundacja powoływała się przy promocji w mediach.

Ponadto większość pozyskanych środków nie zostało wydanych i prawdopodobnie służy pozyskaniu odsetek, zamiast ratowania życia. Trzeba pamiętać, że czas dla ratowania życia ma istotne znaczenie, inaczej niż w przypadku projektów edukacyjnych, sportowych, kulturalnych, które można odwlekać w czasie.

Na organizacji imprezy koncertowej Pol’and’Rock zarobiła spółka Złoty Melon, w której Jerzy Owsiak jest prezesem i rzekomo też Dyrektorem Graficznym z bardzo wysokim wynagrodzeniem. Spółka co prawda jest w całości własnością Fundacji WOŚP i część zysków przekazuje z powrotem do Fundacji, ale część zatrzymuje na dalszą działalność. Poza tym spółka Złoty Melon jest tylko pośrednikiem, bo największą część kosztów stanowią usługi obce – czyli podwykonawcy – jak mówi w swoich materiałach medialnych na youtube Pan Piotr Wielgucki – związani z rodziną Jerzego Owsiaka, czyli zarządu Fundacji. Te prywatne podmioty nie podlegają już obywatelskiej kontroli i nie muszą ujawniać danych finansowych. Tu jedno z nagrań Piotra Wielguckiego na ten temat:

Mając na uwadze powyższe fakty, można zadać pytanie ogólno-dostępnym, bezpłatnym aplikacjom sztucznej inteligencji. Oto co odpowiedział najbardziej popularny ChatGPT:

https://chat.openai.com/chat

Na zadane pytanie przedstawiające opisane wcześniej okoliczności, odpowiedź jest jednoznaczna. Takie działanie nosi znamiona przestępstwa z art. 286 kodeksu karnego (oszustwo). Aplikacja wprost sugeruje, ze takie wiedza powinna być zgłoszona do prokuratury i innych organów kontrolnych.

Na to samo pytanie odpowiada inna aplikacja AI – chiński DeepSeek. Poniżej odpowiedź:

https://chat.deepseek.com/

Również ta aplikacja uważa, że działanie WOŚP nosi znamiona przestęp oszustwa (art 286 kk) oraz nadużycia zaufania (art. 296 kk).

Zaznaczmy, że w pytaniu do aplikacji nie zostało wskazane, o jaką fundację chodzi. Pytanie zostało zadane bez podtekstu, bez manipulacji. Sztuczna inteligencja nie zajmuje się hejtowaniem, lecz ocenia sprawę obiektywnie.

Generalnie każda fundacja jako organizacja pożytku publicznego postępując w taki sposób powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności.

Czy ludzie wpłacaliby tak ochoczo pieniądze na WOŚP, gdyby wiedzieli, że pieniądze pójdą na Ukrainę i imprezę koncertową? Czy ktoś z przekazujących 1% podatku zaznaczył jako cel szczegółowy „Pomoc Ukrainie” albo „Festiwal Pol’and’Rock”. Zapewne nie.

Takie działanie to nadużywanie zaufania. Jest to nieuczciwe wobec innych fundacji i osób potrzebujących, które być może uzyskałyby więcej pieniędzy z 1,5% podatku, gdyby WOŚP nie stosował nieuczciwych praktyk i nie trzymał latami dziesiątek milionów złotych, które mogłyby w tym czasie uratować komuś zdrowie i życie.

Realizując wskazania sztucznej inteligencji, w dniu 26 stycznia 2025 przekazałem zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do Prokuratury. Publikuję te informację w Internecie, bo temat jest znany i wszystkie informacje zawarte tutaj są publiczne – wystarczy połączyć kropki i wyciągnąć wnioski.

Znając życie, wątpię, aby ktoś „poszedł siedzieć” za to, ale nie można być obojętnym na łamanie prawa i wykorzystywanie tragedii dzieci do manipulowania opinią publiczną i marnowaniu pieniędzy na inne cele.

Pan Bartek

Bartłomiej Krzych

Radny Rady Miejskiej w Wieliczce

Wywiad o nowej SCT w Krakowie: „KASA NIE ŚMIERDZI”

Nowa SCT ma docelowo Diesli z normą Euro 6 od 2030 roku na terenie niemal całego Krakowa

Trwają prace nad nową Strefą Czystego Transportu w Krakowie. Osoby, które chcąc dostosować się do SCT zakupiły auto z silnikiem Diesla Euro 5 mogą czuć się oszukane – te auta będą traktowane jak „stare rzęchy”, a dopuszczalna będzie norma Euro 6DT, czyli wyższa niż Euro 6 .

Poniżej wywiad z Panem Bartkiem dla redakcji M jak Małopolska o nowej Strefie Czystego Transportu:

https://www.mjakmalopolska.pl/artykul/4828,krzych-o-nowej-sct-w-krakowie-kasa-nie-smierdzi

A poniżej tekst z artykułu:

O nowej wersji Strefy Czystego Transportu (SCT) w Krakowie rozmawiamy z „Panem Bartkiem”, czyli Bartłomiejem Krzychem ze Stowarzyszenia Otwarta Wieliczka, radnym miejskim Wieliczki, który zaskarżył do sądu pierwszą SCT w Krakowie.

Redakcja: Co się stało ze starą wersją SCT w Krakowie?

BK: Sąd uznał jej nieważność, jednak wyrok jest nieprawomocny i czeka na rozstrzygnięcie w Naczelnym Sądzie Administracyjnym (NSA), z uwagi na moje odwołanie. To może potrwać jeszcze z rok. Dla przypomnienia, WSA rozpatrzył i uznał jedynie skargę Wojewody Małopolskiego. Obawiałem się tego, dlatego wnioskowałem do Wojewody o wniesienie osobnej skargi. Ja się nie zgadzam z tym, że obywatele nie mogą zaskarżyć SCT. Skoro sądy administracyjne uznają, że obywatele mogą zaskarżać tzw. uchwały antysmogowe zakazujące kominków, to mogą też zaskarżać zakaz aut. Wracając do starej wersji, formalnie ona jest aktualna, bo wyrok uchylający jest nieprawomocny. Czyli stara wersja SCT w Krakowie weszłaby 1 lipca 2025.

Redakcja: Czy nowa wersja SCT jest potrzebna?

BK: Pozostawienie starej wersji mogłoby pogłębić chaos, który i tak już jest duży, a wynika głównie z pochopnych działań i ze złej polityki informacyjnej krakowskiego magistratu. Po pierwsze, jest bardzo prawdopodobne, że NSA podtrzyma wyrok uchylający starą wersję SCT i wtedy działania przygotowawcze Miasta Krakowa poszłyby na marne. Po drugie, poprzednia wersja obejmowała „nalepkowanie” każdego auta, a to utrudniałaby życie wszystkim wjeżdżającym do Krakowa. Po trzecie, granice SCT ustalone jako granice administracyjne miasta rodzą wiele komplikacji i utrudnień, m.in. z dojazdami do węzłów autostradowych, szpitali i sadów. Podsumowując, jakieś rozwiązanie tematu jest potrzebne, ale nowa SCT wcale nie jest lepsza. Przedstawiona nowa wersja docelowo na równi traktuje „trabanty” z „dizlami” spełniającymi normę Euro 6. Oba nie wjadą, choć w zasadzie „trabanty” mają nawet lepiej, bo łatwiej je zarejestrować jako zabytki. Poza tym, znów nie ma żadnych wyłączeń czasowych, np. wyłączenia SCT w wakacje czy weekendy, kiedy pojawiają się kierowcy „turystyczni”. Ponadto, znów strefą objęto niemal całe miasto, taki obszar jest za duży.

Redakcja: Co Pan myśli o opłatach za wjazd do SCT starszych aut spoza Krakowa ?

BK: Można to podsumować jednym zdaniem: kasa nie śmierdzi. Opłata za wjazd do SCT to przede wszystkim dyskryminowanie i dobijanie osób mniej zamożnych, bo to przecież oni zwykle mają starsze auta. Z punktu widzenia ochrony środowiska starsze auto z Krakowa nie różni się od auta z Wieliczki. Jednak według władz Krakowa miesięczna opłata 500 zł sprawia, że stare auto „nie śmierdzi”. Przedstawiciele Prezydenta Aleksandra Miszalskiego chyba zapomnieli, że Kraków to nie Gdów. To jest stolica Małopolski i pod tym względem nie można Małopolan dzielić na lepszych i gorszych. Mieszkańcy Krakowa mają wiele korzyści jako stolica Małopolski, ale muszą też szanować Małopolan z innych miast. Innymi słowy, mieszkańcy Małopolski płacą już do Krakowa „myto” w podatkach i opłatach, które trafiają do organów wojewódzkich na utrzymanie dróg, szpitali i szkół wyższych w Krakowie.

fragment uchwały o nowej SCT w Krakowie

Redakcja: Czy protesty mieszkańców zatrzymają SCT w Krakowie?

BK: Ja się bardzo cieszę, że te sprzeciwy głośno wybrzmiewają i przeciwnicy dominują na spotkaniach konsultacyjnych, bo niestety przy pierwszej wersji SCT opór społeczny był słaby i władze Krakowa dość łatwo przeforsowały sprawę. Nie sądzę, aby władze miasta teraz liczyły się z mieszkańcami – wybory mają za 4 lata. Ja uprzedzałem, że po wyborach temat wróci z większą mocą. Niestety władze Krakowa mogą sobie uchwalić to, co im będzie pasowało, nawet z nadużyciem prawa, jak w pierwszej wersji. Niech każdy zapamięta jedno z tego mojego wywiadu: kluczową rolę odegra w tej sprawie Wojewoda Małopolski Krzysztof Klęczar. To on zadecyduje, czy nowa uchwała o SCT wejdzie w życie, czy nie. Mam nadzieję, że w przypadku wątpliwości prawnych, nie popełni tego błędu, co Łukasz Kmita. Poprzedni wojewoda, jako organ nadzoru, zamiast od razu unieważnić SCT w Krakowie, przekazał sprawę do sądu administracyjnego, przez co sprawa „starej SCT” ciągnąć się 3 lata, bo tyle w sadach administracyjnych czeka się na prawomocny. Pan Wojewoda Krzysztof Klęczar jest spoza Krakowa, więc mam nadzieję, ze utożsamia się z Małopolanami, którzy nie mieszkają w Krakowie. W przypadku uchwalenia przez władze Krakowa opłat wjazdu dla osób spoza Krakowa, liczę na „weto” wojewody, czyli rozstrzygnięcie nadzorcze o stwierdzenie nieważności tej uchwały.

Redakcja: Czy to dobrze że Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o obowiązkowych SCT w dużych miastach?

BK: Ogólnie uważam, że w ustawie błędna jest koncepcja tworzenia SCT w miastach. Nie powinny decydować władze miast, ale władze województwa. Dlaczego o zakazach kominków decydują władze województwa, a o zakazach aut decydują władze miasta? Powinno być odwrotnie. Niestety jakość prawa w Polsce się stale pogarsza, coraz mniejsze znaczenie mają autorytety prawne, a coraz większe lobbyści i korporacje. Oczywiście, jestem przeciwnikiem obowiązkowych SCT, jednak uważam, że podpisanie nowelizacji ustawy przez Prezydenta Andrzej Dudę może mieć też pozytywny aspekt polityczny. Coraz więcej Polaków zdaje sobie sprawę, że „Zielony Ład” odbija się na kosztach życia. Dzięki tej nowelizacji włodarze dużych miast muszą przystąpić do przygotowania SCT, co wzbudza poruszenie i bunt obywateli. To przed wyborami prezydenckimi będzie uderzać w Rafała Trzaskowskiego, który wspiera „eko-świrów” i jak to sam powiedział „planeta mu się pali”. Innymi słowy, Aleksander Miszalski forsując SCT w Krakowie działa na szkodę Rafała Trzaskowskiego. Mnie z moim hasłem „palę drewnem, jeżdżę dizlem – to mój klimat” to oczywiście nie przeszkadza, bo uważam, że „eko-świrów” trzeba zwalczać.

Redakcja: Władze Krakowa zapowiadają na 9 stycznia kolejne spotkanie konsultacyjne. Prowadzone są tez ankiety. Jak Pan ocenia konsultacje społeczne?

BK: Pierwsza ankieta to była zupełnie bezsensowna i dziwie się, że w ogóle w magistracie ktoś to zaakceptował. Ogólnie uważam, że władze Krakowa zdają sobie sprawę, że jest silny opór społeczny, ale z drugiej strony jest pewne lobby, które się domaga wprowadzenia SCT. To są pewne pozory konsultacji, nie ma poważnej debaty w tej materii, bo każdy autorytet naukowy jako obrońca SCT skompromituje w debacie na argumenty. Oczywiście, są przedstawiciele nauki, którzy będą firmować wprowadzenie SCT, bo za popieraniem ideologii Zielonego Ładu idą pewne granty, ale w zestawieniu z racjonalnymi argumentami w debacie na żywo jest bardzo duże ryzyko ośmieszenia się. Natomiast obywatele powinni brać w nich udział i to nie tylko mieszkańcy Krakowa, ale również ci spoza Krakowa, bo w nich nowa SCT uderza najmocniej. Samorządowcy z gmin ościennych nie powinni być tutaj bierni. Zachęcam rady gmin do podejmowania rezolucji sprzeciwiających się nowej wersji SCT i dyskryminowania mieszkańców „obwarzanka”, bo o ile z grupek obywatelskich władze Krakowa mogą robić „oszołomów”, to już wobec lokalnych samorządów tak nie zrobią.

Redakcja: Czy jest jakaś forma SCT, którą Pan by zaakceptował?

BK. Z uwagi na wymóg prawny wprowadzenia SCT, nie będę tego negował całkowicie. Natomiast z uwagi na zbyt małą ilość parkingów „Park and Ride” oraz coraz droższą komunikację zbiorową, która nie zawsze jest komfortowa (jest przepełniona), powinna być to wersja minimum. SCT wewnątrz II obwodnicy, z wymogiem normy euro 3, obowiązująca jedynie w dni robocze od 7 do 19 z wyłączeniem wakacji, wchodząca od 2030 roku, jest dla mnie do przyjęcia.

Redakcja: dziękujemy.

Szczegóły nowe wersji SCT w Krakowie dostępne są na stronie Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie pod poniższym adresem:

https://ztp.krakow.pl/wszystkie-aktualnosci/sct/strefa-czystego-transportu-w-krakowie-2025-propozycja-projektu-po-zgloszonych-uwagach-i-opiniach-krakowian.html

#SCT #KRAKOW #DIZEL