Wielicki program Senior 90+. Pionierski projekt, czy bubel prawny?

Grafika zaczerpnięta z materiałów programu “90-siątka”

AKTUALIZACJA 11.06.2021 : uwagi do programu zostały zgłoszone do Woj e wody jako organu nadzoru, który podzielił wątpliwości i skierował skarge do sądu administracyjnego.

26 marca 2021 Rada Miejska w Wieliczce uchwaliła Program Wsparcia Seniorów “90-siątka”, który w założeniu ma wesprzeć osoby w wieku ponad 90 lat zamieszkujące w Wieliczce. Burmistrz i jego radni już ogłosili w mediach sukces. Jest jednak sporo wątpliwości prawnych, co może być powodem unieważnienia programu przez Wojewodę, a jeśli nawet Wojewoda się zgodzi, to niejasne są kwestie podatkowe...

Program poparli niemal wszyscy radni miejscy – z wyjątkiem najmłodszego Kamila Jastrzębskiego – który świadomie zagłosował przeciw, podkreślając to na Facebooku i zarzucając wątpliwe uzasadnienie formalno-prawe i merytoryczne.

https://www.facebook.com/Kamil.Jastrzebski11/posts/1590619767809266

Wątpliwości Kamila są słuszne. Być może wątpliwości miało więcej radnych, ale dyskusja została ucięta przez większość radnych z obozu burmistrza Artura Kozioła, przez co część radnych, np Michał Roehlich , który zgłosił się do dyskusji, nie mogła się wypowiedzieć. Tu lista głosujących za skróceniem dyskusji w temacie programu 90+.:

http://www.wieliczka.esesja.pl/glosowanie/537380/cc800632fadc421

Ja osobiście już 22 lutego 2021 jak tylko pojawił się ten pomysł w mediach, poddawałem w wątpliwość podstawy prawne takiego programu.
Tu link do mojego posta w tej sprawie na grupie Wieliczanie i Wieliczka

Nie będę się tu na blogu koncentrował na tym czy ten program w zamyśle jest słuszny, czy nie. Wg mnie nie, bo wiek nie świadczy o potrzebach, a cały ten program uważam za propagandowo-wizerunkowa zagrywkę. burmistrza, który chce ocieplić wizerunek, a być może też z premedytacją pokazać, że on jest dobry, a Wojewoda zły…

Skoncentruje się na aspektach prawnych, czyli nudnych i niezrozumiałych dla przeciętnego obywatela, ale najistotniejszych, ponieważ mogą one spowodować iż cały misterny plan legnie w gruzach z powodu odrzucenia go przez Wojewodę.

Ten nowatorski Wielicki program oparty jest na Ustawie o Pomocy społecznej, a konkretnie na Art 17, ust.2 pkt 4, który mówi, że do zadań gminy należy ” podejmowanie innych zadań z zakresu pomocy społecznej wynikających z rozeznanych potrzeb gminy, w tym tworzenie i realizacja programów osłonowych”.

W skrócie zatem wielicki program “90siątka ” jest tzw “programem osłonowym” w ramach tego programu gmina chce wypłacać świadczenia pieniężne na dowolny cel, bez względu na dochód osoby, warunkując to w zasadzie jedynie wiekiem. I tu jest zasadniczy problem.

Przeglądając programy osłonowe tworzone na tej podstawie prawnej, są to głównie programy wsparcia przez dożywianie dzieci, programy wsparcia i aktywizacji seniorów, program dopłat do leków czy dopłat do usług komunalnych, utworzenie Karty Seniora na wzór Karty Dużej Rodziny.

Przykładowo, parę miesięcy temu, w listopadzie 2020 r. Gmina Bochnia uchwaliła program osłonowy “Wspieraj Seniora”, polegający na tym, iż senior może zadzwonić go Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, który dla seniora wykona zakupy do 400 zł – ALE: na koszt seniora. Program polega tylko na tym, że gmina organizuje darmową usługę dostawy zakupów do domu, za zakupy płaci senior.
Szczegóły tego programu są tutaj:

Inny przykład programy osłonowego z Nowego Sącza – polegający na dopłatach do wody i ścieków dla najuboższych. Link tutaj.

Tu przykład programu osłonowego z gminy Wojnicz – polegający na dopłatach do leków dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji. Link tutaj

Tu przykład programu osłonowego Gminy Choroszczy polegający na zmniejszeniu opłaty za śmieci dla samotnych emerytów. Link tutaj

Przeglądając programy osłonowe innych gmin, trudno znależć taki, w którym gmina wypłacałaby świadczenie pieniężne na dowolny cel bez kryterium dochodowego. Wielicki program jest zatem pionierski, jeśli zostanie zaakceptowany przez Wojewodę.

Wielicki program osłonowy dla seniorów 90+ zakłada wypłatę świadczeń pieniężnych 2 razy do roku po 500 zł na dowolny cel, bez względu na dochód tej osoby, czy dochód w rodzinie. Poniżej wzór wniosku:

http://www.wieliczka.esesja.pl/zalaczniki/125322/projekt-uchwaly-w-sprawie-programu-90tka_1166241.pdf

Dla wnikliwych szczegóły uchwały i programu dostępne są tutaj:

http://www.wieliczka.esesja.pl/zalaczniki/125322/projekt-uchwaly-w-sprawie-programu-90tka_1166241.pdf

Zasadniczą wątpliwością jest to, iż przedmiotem pomocy jest wypłacanie świadczenia pieniężnego. Prawo do świadczeń pieniężnych z pomocy społecznej reguluje Ustawa o pomocy społecznej:

https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20040640593/U/D20040593Lj.pdf

Jak widać z art. 8 wynika dość jasno, że świadczenia pieniężne z pomocy społecznej przysługują osobom i rodzinom nie przekraczającym określonego dochodu na osobę.

Art. 36 ustawy o pomocy społecznej precyzuje co jest świadczeniem z pomocy społecznej, zatem gmina wypłacając świadczenie pieniężne powinna określić jakiego rodzaju świadczenie pieniężne to jest.

https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20040640593/U/D20040593Lj.pdf

Jak widać ustawa dość wąsko określa co może być świadczeniem z pomocy społecznej, w tym świadczeniem pieniężnym, a każde z nich jest zdefiniowane i obłożone warunkami.

Kolejna wątpliwość dotyczy danych we wniosku, który nie wymaga podania numeru PESEL. Ustawa o pomocy społecznej wymaga prowadzenia rejestru z danymi osób ubiegających się o świadczenia z pomocy społecznej i korzystających z tej pomocy.

https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20040640593/U/D20040593Lj.pdf

Zatem podstawową kwestią jest pytanie, czy wypłacane świadczenie w ramach wielickiego programu “90-siątka” będzie rozumiane jako świadczenie pieniężne z pomocy społecznej, czy jako coś innego, co zaakceptuje urząd nadzoru, czyli Wojewoda. Jeśli to świadczenie zostanie zaakceptowane i będzie wypłacane, to kolejnym problemem mogą być kwestie podatkowe, bo pozostanie problem prawny, czy takie świadczenie nie będące formalnie “świadczeniem z pomocy społecznej”, będzie zwolnione z podatku dochodowego. Jeśli takim podatkiem zostałoby objęte, niewykluczone, iż 90 latkowie realnie dostawaliby dostawaliby 1000 zł rocznie, ale później musieliby od tego zapłacić 190 zł podatku dochodowego, a więc realna pomoc gminy wyniosłaby 810 zł.

https://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/341651,swiadczenia-z-pomocy-spolecznej-sa-zwolnione-z-podatku.html

Osobiście uważam, że wsparcie dla seniorów w Wieliczce można by wzorować na sprawdzonych programach – dopłat do leków lub usług komunalnych przy określeniu kryterium dochodowego, które gmina może sobie przecież ustalić wysoko. jedynie w celu spełnienia ustawowego wymogu.

Nagłaśnianie tego programu w mediach i robienie nadziei na finansową pomoc staruszkom i ich rodzinom w sytuacji tylu wątpliwości prawnych, wydaje się nieodpowiedzialne. W każdym razie powinny zostać rozwiane wątpliwości, by nie okazało się przypadkiem, że na skutek błędów prawnych staruszkowie będą mieli problemy podatkowe lub musieli zwrócić gminie nienależne świadczenia.

Tu link do posta o “Uchwaleniu 90-siątki” na profilu Porozumienie Samorządowe na FB – czyli ugrupowania zrzeszającego radnych z otoczenia burmistrza Artura Kozioła.

https://www.facebook.com/porozumienieklubradnych/posts/130107402390776

Ciekawe czy ta “UCHAWAŁA”nie okaże się U-CHA-CHA-CHA-WAŁĄ.

Burmistrz namawia już w mediach do składania wniosków:

https://dziennikpolski24.pl/wieliczka-1000-zl-z-budzetu-gminy-dla-mieszkancow-w-wieku-90-mozna-skladac-wnioski-o-nowe-swiadczenia/ar/c1-15527275

Tymczasem Wojewoda Śląski zablokował osłonowy program dopłat do ogrzewania uchwalony w lutym 2021 przez Radę Miasta Gliwice. Mimo, iż program dopłat zawierał próg dochodowy dla beneficjentów oraz był ukierunkowany na cel, to Wojewoda Uznał brak podstawy prawnej dla takiego programu dopłat.

https://gliwice.wyborcza.pl/gliwice/7,95519,26967063,nawet-1400-zl-rocznie-dla-mieszkanca-wojewoda-zablokowal-plan.html

Listy do sołtysów i przewodniczących osiedli w sprawie inicjatywy referendum

25 lutego 2020 zostały wysłane pocztą tradycyjną listy do 27 sołtysów i przewodniczących osiedli, których dane adresowe były podane na stronach Biuletynu Informacji Publicznej Gminy Wieliczka.

Do każdego listu zostały dołączone 5 kart podpisów.

Treść listu poniżej:

Strumiany, 22.01.2021

Pragnę poinformować, iż jako grupa mieszkańców rozpoczęliśmy zbiórkę podpisów pod referendum w sprawie odwołania Artura Kozioła z funkcji burmistrza. Chcemy, by mieszkańcy wypowiedzieli się przy urnach, czy nadal wyrażają poparcie dla obecnego burmistrza. Referendum w demokracji jest czymś naturalnym, a środek kadencji to dobry moment, by powiedzieć sprawdzam, zwłaszcza, że jest wiele ku temu powodów. Przesyłam materiały informacyjne oraz karty podpisów, zachęcam również do kontaktu telefonicznego lub e-mailem. By referendum się odbyło, do końca lutego musimy zebrać 5000 podpisów. Zbiórka podpisów przeciwko podwyżce opłat za śmieci, którą w 8 dni podpisało 3900 osób, wskazuje, że jest to realne.

Skąd ta inicjatywa? Nasze pełne uzasadnienie zawarte jest na plakatach i ulotkach oraz stronie internetowej www.panbartek.pl/referendum. Głównymi powodami utraty zaufania jest arogancja władzy i niegospodarność objawiająca się coraz wyższymi opłatami w naszej gminie, które są jednymi z najwyższych w regionie. Mimo, iż ponosimy tak wysokie opłaty, a gmina jeszcze dopłaca do ścieków i śmieci z naszych podatków, sytuacja finansowa zakładu komunalnego jest fatalna. W roku 2019 strata ZGK wyniosła 3,6 mln zł, a nierozliczone straty z lat ubiegłych wyniosły 4,8 mln zł. W opinii biegłego rewidenta sprawdzającego finanse ZGK w Wieliczce za 2019 rok, na stronie 2 widnieje zapis, iż „sytuacja finansowa może stanowić zagrożenie utraty płynności finansowej Spółki i świadczy o istotnej niepewności, co do zdolności Spółki do kontynuacji działalności”. Na tle zakładów komunalnych innych gmin, sytuacja wielickiego ZGK razi w oczy, ponieważ niemal wszystkie zakłady okolicznych gmin są rentowne mając znacznie mniejsze zadłużenie oraz spore zasoby pieniężne.

W uproszczeniu można powiedzieć, że wielicki zakład komunalny jest na skraju bankructwa, co oczywiście się nie stanie, ponieważ gmina z naszych podatków zawsze może pokryć straty i zasilić zakład w gotówkę. Trzeba jednak mieć świadomość, że odbywa się to kosztem budowy i remontów infrastruktury, np. dróg, chodników, remontów szkół i przedszkoli. Zakład komunalny powinien być rentowny i generować zyski, które następnie będą inwestowane w rozwój czy wymianę infrastruktury, tak jak to się dzieje w innych gminach. Dalsza niegospodarność będzie prowadziła do kolejnych podwyżek opłat lub ciągłego dotowania zakładu komunalnego z naszych podatków, które przeznaczone powinny być na inne cele. Fatalna kondycja finansowa ZGK nie przeszkadza burmistrzowi w zatrudnianiu dwóch prezesów w zarządzie, z których każdy kosztuje nas ok 170 tys. rocznie.

Oczywiście burmistrz tłumaczy podwyżki opłat tym, że wszędzie one są, wybiórczo podając ceny śmieci w gminach, gdzie są one najwyższe, a nie wspominając o wielu gminach w Małopolsce, gdzie opłaty za śmieci wynoszą mniej niż 20 zł od osoby, a nawet  11,50 od osoby (gmina Dębno koło Brzeska, Małopolska). Nie wspomina również o tym, że gminy mające wyższą stawkę za śmieci niż Wieliczka, ustaliły również znacznie wyższe ulgi za kompostownik, np. Gmina Wielka Wieś – 8 zł, Kraków, Gdów – 4 zł, Zabierzów, Zielonki Skawina – 3 zł. W Wieliczce jest to tylko 1 zł – choć póki co wielu mieszkańców nawet o tym nie wie, bo nie przeprowadzono akcji informacyjnej.

Nasz wielki niepokój budzi też nagła decyzja rozbudowy gminnej przychodni o „niby-szpital”. Pod koniec roku został ogłoszony przetarg, a w najbliższych dniach poznamy oferty wykonawców. Naszym zdaniem ogłoszenie przetargu na tak kosztowną inwestycję w tym miejscu, w całości na kredyt, bez konsultacji społecznych i rzetelnych analiz finansowych, przy sprzeciwie personelu medycznego, jest nieodpowiedzialnym zachowaniem, które trzeba zatrzymać. Forsowanie tej rozbudowy na siłę może spowodować organizacyjny chaos w przychodni na ul. Szpunara, której funkcjonowanie już obecnie jest dalekie od oczekiwań mieszkańców, a ponadto obarczyć gminny budżet ogromnymi kosztami utrzymania w przyszłych latach.

Zwracam się do Państwa jako przedstawicieli mieszkańców o zapoznanie się z naszą argumentacją, zrozumienie naszych motywów działania oraz wsparcie tej inicjatywy, ponieważ kontynuacja nieodpowiedzialnych i niegospodarnych działań burmistrza i jego otoczenia, prędzej czy później uderzy w nas, mieszkańców. Jeśli nie wyższymi opłatami, to brakiem budowy czy modernizacji infrastruktury i obiektów użyteczności publicznej, na które mieszkańcy czekają wiele lat.

Niniejsze pismo przesyłane jest do Sołtysów i Przewodniczących Osiedli, których adres widnieje na stronach BIP Miasta i Gminy Wieliczka, a koszty ich wysyłki pokryte są z prywatnych pieniędzy komitetu referendalnego.

Bartłomiej Krzych ze Strumian – pełnomocnik grupy mieszkańców – inicjatora referendum

Odpowiedź do burmistrza w kwestii “sprostowania nieprawdziwych informacji” przez komitet referendum

W dniu 4 lutego, na skutek kolejnych 4 pism poleconych, została droga mejlową został wysłana do burmistrza poniższa pisemna odpowiedź.

Nagranie z odpowiedzi w formie 20 minutowej prezentacji pod urzędem jest dostępne na stronach redakcji Glos24, w poniższym linku:
https://glos24.pl/referendum-w-wieliczce-bartlomiej-krzych-chcemy-zeby-urzad-sprostowal-swoje-informacje

Strumiany, 02.02.2021

Bartłomiej Krzych

kontakt@panbartek.pl

Sz. P. Artur Kozioł

Burmistrz Miasta i Gminy Wieliczka

ODPOWIEDŹ PEŁNOMOCNIKA KOMITETU REFERENDUM NA ZARZUTY BURMISTRZA WIELICZKI O CELOWE WPROWADZANIE MIESZKAŃCÓW W BŁĄD PRZEZ KOMITET.

Panie Burmistrzu!

W odniesieniu do kolejnych 4 pism poleconych, otrzymanych przeze mnie w dn. 01.02.2021, będących „niby odpowiedziami” na moje 4 wnioski o udzielenie informacji publicznej, a w praktyce kolejnymi wezwaniami do sprostowania informacji dotyczących referendum, informuję co następuje.

Wysłane 4 wnioski o udzielenie informacji z dn. 12.01.2021 są indywidualną, osobną sprawą jednego obywatela, a nie grupy mieszkańców, będącej inicjatorem referendum. O ile rozumiem, że odpowiedzi na zapytania dotyczące ścieków wymagają czasu, o tyle zapytanie dotyczące wody pitnej dotyczyło sprawy, która powinna być urzędowi znana bez większych przygotowań. Brak udzielenia odpowiedzi na wszystkie pytania uważam za pójście na łatwiznę i naruszenie przepisów.

Co do kolejnego, trzeciego już pisemnego wezwania do sprostowania informacji dotyczących referendum, zwracam uwagę, iż pismo z dnia 5.01.2021 nie jest żadnym wnioskiem, a jedynie powiadomieniem o zamiarze wystąpienia z inicjatywą przeprowadzenia referendum. Ewentualny wniosek o przeprowadzenie referendum, po uzbieraniu wymaganej ustawą ilości podpisów, zostanie złożony do Komisarza Wyborczego w Krakowie II, który jest „organem wiodącym” w sprawach odwołania organów samorządu terytorialnego. Dziękuję zarazem za wysłanie potwierdzenia otrzymania zawiadomienia oraz informację o ilości mieszkańców uprawnionych do głosowania.

Zwracam również uwagę, iż wedle art. 12 ustawy o referendum lokalnym w/w powiadomienie nie wymaga własnoręcznych podpisów osób będących w grupie mieszkańców – choć dla podtrzymania zwyczaju takie własnoręczne podpisy oryginalne zostały złożone na powiadomieniu do komisarza wyborczego, a kserokopia została złożona do burmistrza. Zaznaczam, że obydwa wymagane prawem powiadomienia były własnoręcznie podpisane przez pełnomocnika inicjatora referendum. Wspomniany art. 12 nie wymaga również dołączenia uzasadnienia do zawiadomienia, lecz i ono zostało z grzeczności dołączone zarówno w zawiadomieniu do komisarza jak i burmistrza.

Art. 13 ustawy o referendum wymaga od inicjatora referendum (w naszym przypadku grupy 12 mieszkańców) podania, na swój koszt, do publicznej wiadomości informacji zawierającej przedmiot zamierzonego referendum, pytanie referendalne oraz uzasadnienie odwołania. Obowiązek ten wypełniamy poprzez plakaty, ulotki oraz informacje na stronie www.panbartek.pl. Dodatkowo, postaraliśmy się, by w miarę możliwości karty podpisów zawierały również informacje, wymagane przez art. 13 – aby każdy podpisujący mógł się bez problemu zapoznać z inicjatywą pod jaką się podpisuje.

Ustawa o referendum lokalnym nie definiuje co powinno zawierać uzasadnienie. Jest czymś naturalnym i oczywistym, iż zarzuty inicjatora referendum będą negowane przez burmistrza, którego chce się odwołać. Zatem uzasadnienie inicjatywy referendum może być subiektywne i sprzeczne z tym, co burmistrz uważa za słuszne, co nie jest żadnym naruszeniem prawa. Co więcej, uzasadnienie mogłoby zawierać informacje krytykujące na przykład cechy osobowe wizerunku lub charakteru burmistrza lub nawet negatywne epizody z życia prywatnego, publicznego czy politycznego, o ile oczywiście byłyby one prawdziwe. W naszym uzasadnieniu skupiliśmy się jedynie na krytyce działań które są bezpośrednio lub pośrednio w kompetencji burmistrza, dotyczących głównie tej kadencji.

Zarzuty wobec burmistrza, będące uzasadnieniem naszej inicjatywy referendalnej, zostały ujęte w 5 punktach, w którym każdy został poparty przykładami. Pierwszym, podstawowym zarzutem są rosnące opłaty w Wieliczce do poziomów wyższych średnio o ok 20% niż w sąsiednich gminach, np. w Krakowie. Przedstawione przez nas koszty życia zostały wyliczone na grudzień z najwyższą starannością i rzetelnością według tych samych zasad dla wszystkich gmin. Zatem nie uwzględnialiśmy dopłat z podatków do ścieków zarówno w Wieliczce, jak i innych gminach. Prezentowana przez urząd tabela kosztów, wykonana na styczeń, nawet przy uwzględnieniu dopłat gminy Wieliczka do ścieków, gdyby była policzona rzetelnie, również stawiałaby Wieliczkę na 1 miejscu tego rankingu (dla Wielkiej Wsi w styczniu są niższe stawki za wodę i ścieki niż użyto w tabeli). Zwłaszcza gdyby ujęto ulgi na kompostownik, które z mocy ustawy od stycznia wszystkie z analizowanych 10 gmin wprowadziły.

Drugim, równie ważnym zarzutem co pierwszy, jest zadłużanie gminy na nieprzemyślane inwestycje. Te inwestycje zostały przez nas wymienione w uzasadnieniu. Jedną z nich jest decyzja o rozbudowie przychodni na ul. Szpunara, w całości na kredyt ok 14 mln zł. Dowodów na to, iż jest to nieprzemyślana decyzja można by podać wiele, ale wystarczy chyba to, że w trakcie przetargu zmieniono nazwę inwestycji. Jak widać burmistrz sam nie wie co chce zbudować i po co. Należy zaznaczyć, że oczekiwania mieszkańców co do przychodni na ul. Szpunara są zupełnie inne, niż rozbudowa. Brakuje tam przede wszystkim parkingów oraz personelu, który w należyty sposób obsługiwałby pacjentów i odbierał telefony.

Trzecim punktem jest zaniedbanie ładu przestrzennego i infrastruktury. W tym temacie można by wiele pisać. To co zrobiono w miejscowym planie obszaru B (sołectwa) w 2016 roku, to coś niewiarygodnego. Planowanie tak intensywnej zabudowy na terenach, gdzie nie ma zupełnie infrastruktury, w oderwaniu od ustaleń studium, jest czymś skrajnie nieodpowiedzialnym. O zaniedbanej infrastrukturze można by pisać godzinami, jednak w naszej opinii wystarczy zupełny brak infrastruktury rowerowej w mieście i sołectwach, a przecież przed wyborami gwarantowano 25 km tras rowerowych do końca 2019 roku.

Czwarty punkt to brak troski o zdrowie mieszkańców i środowisko. Skażenie wody w lipcu 2020 otworzyło mieszkańcom oczy na to, jak często badana jest woda w wodociągu. Większość mieszkańców do tej pory nie potrafi uwierzyć, że gmina oszczędza na badaniach wody pitnej nie przeprowadzając czasem żadnego badania przez miesiąc. Wylewanie się ścieków do potoków całymi dniami jest udokumentowane protokołami z kontroli WIOŚ, czego dowodem jest również to, że ZGK musiało zlikwidować nielegalne ujście ścieków do potoku Węgrzcanka w Węgrzcach Wielkich.

Piąty punkt, czyli brak poszanowania praw obywatelskich, jest w pełni zasadny. Regulamin budżetu obywatelskiego został złamany zarówno w 2019 roku, kiedy nie wykonano ścieżki spacerowej w Strumianach, jak i w 2020 roku, kiedy nie przeprowadzono glosowania nie wyłoniono zadań, które powinny się znaleźć w projekcie uchwały budżetowej. Dodatkowo pragnę zauważyć, iż skarga na zastępcę burmistrza, Pana Piotra Krupę, reprezentującego na sesjach burmistrza, została uznana za bezzasadną nie przez Radę Miejską, ale przez sekretarza gminy, który też reprezentuje burmistrza. A skarga ta była ewidentnie zasadna.

Podsumowując, po przeanalizowaniu zarzutów wobec burmistrza, które są zarazem uzasadnieniem naszej inicjatywy przeprowadzenia referendum, pozostajemy na stanowisku, że są one wystarczająco sprecyzowane, zasadne, oparte na faktach i w żadnym przypadku nie wprowadzają mieszkańców w błąd.

Pragnę na koniec zaznaczyć, iż w dniu 27.01.2021 pod magistratem odbyła się prezentacja wyjaśniająca nasze zarzuty wobec burmistrza, a dzień wcześniej drogą e-mailową zostało wysłane zaproszenie na tę prezentację. Podczas tej prezentacji zostało ukazane, że mimo wyższych opłat za usługi komunalne w Wieliczce, wielicki zakład komunalny jest na skraju bankructwa, podczas gdy w innych gminach o niższych opłatach, zakłady komunalne są rentowne. Opinia biegłego rewidenta z badania finansów ZGK za rok 2019 na stronie nr 2 stwierdza, iż spółce grozi utrata płynności finansowej oraz istnieje niepewność co do kontynuacji działalności spółki. Polecam uwadze załączone na ostatniej stronie tabele, które były przedstawiane publicznie na prezentacji pod urzędem.

Niestety burmistrz ani nikt z przedstawicieli urzędu nie pojawił się na naszej prezentacji, którą celowo zrobiliśmy pod urzędem, aby ułatwić Państwu udział. Dowodzi to jedynie temu, że nasze postulaty są zasadne, a burmistrz boi się konfrontacji i dyskusji na argumenty oraz woli prowadzić nieuczciwe praktyki dyskredytujące obywatelską inicjatywę zbiórki podpisów pod referendum.

Jako pełnomocnik inicjatora referendum zwracam się z prośbą o sprostowanie błędnych danych zawartych w tabeli kosztów życia upublicznianych przez urząd oraz zaprzestanie nieuczciwych praktyk, które dyskredytują grupę mieszkańców i mają na celu ograniczenie wolności słowa i korzystania z praw obywatelskich.

Referendum w demokracji jest czymś normalnym, z czym władza samorządowa powinna się liczyć, zwłaszcza jeśli nie dotrzymuje obietnic wyborczych, zadłuża gminę na niekonsultowane i nieprzemyślane inwestycje oraz drastycznie podnosi opłaty i podatki.

Bartłomiej Krzych

Pełnomocnik inicjatora referendum

w sprawie odwołania Artura Kozioła

z funkcji burmistrza Wieliczki

P.S. Wysyłanie do mnie 4 osobnych listów poleconych w podobnej sprawie, w ciągu jednego dnia, jest naciąganiem gminy na niepotrzebne koszty oraz kolejnym dowodem na niegospodarność.

DANE KOMITETU REFERENDUM

DANE BURMISTRZA

DANE KOMITETU REFERENDUM

Kontrowersje wokół (roz)budowy szkoły w „Śledziokotowie”.

29 stycznia 2021 radni miejscy w Wieliczce zgodzili się na zakup działek w Kokotowie, na których ma powstać nowy budynek „Szkoły w Śledziejowicach”. Tak. Drugą szkoła w Śledziejowicach zaplanowano w Kokotowie. Kontrowersji jest jednak więcej.

geoportal.gov.pl

Propozycja tych uchwał została wrzucona z zaskoczenia, nie było jej w pierwotnym porządku obrad. To częste zagranie, które stosuje burmistrz, żeby ogłupić radnych, by przed głosowaniem nie mogli się przygotować. Oczywiście radni wszyscy się zgodzili, nie znając ważnych szczegółów, jak na przykład ceny po jakiej te działki mają być kupione. Projekty uchwał ze zgodą na zakup działek dostępne sa na tej stronie (pkt 6 i 7)
http://www.wieliczka.esesja.pl/posiedzenie/3d169045-0da6-4

Sprzedawcy tych działek pod budowę szkoły powinni być zadowoleni – bo sprzedają tereny nieuzbrojone – pola bez dojazdu, które nie są zbyt atrakcyjna dla innych inwestorów. A przy ustalaniu ceny burmistrz, skoro już ogłosił zakup publicznie, będzie na straconej pozycji negocjacyjnej – bo brak zakupu będzie porażką wizerunkową.

Poniekąd jest to podobna sytuacja jak przy działce pod przedszkole w Koźmicach Wielkich, gdzie gmina kupiła hektar mokradeł (tutaj artykuł o tym w serwisie glos24). Podobnie tutaj gmina ma zakupić (bo to jedynie zgoda na zakup) ok hektar pól – łąk. Teren nie ma dojazdu drogą gminną, nie ma podłączonych mediów – ani wody, ani kanalizacji.

W budżecie gminy na 2021 rok utworzono pozycję “Rozbudowa szkoły w Śledziejowicach”. W zasadzie nie wiadomo, czy będzie to w końcu budowa, czy rozbudowa, ponieważ wygląda na to, ze nowy budynek miałby powstać ok 150 metrów od istniejącego.

Przede wszystkim, lokalizacja to to autorytarna decyzja kilku osób z kręgu burmistrza, nie poparta analizami i nie konsultowana społecznie z mieszkańcami, którzy takich konsultacji się domagali. W październiku grupa mieszkańców złożyła pisemny wniosek do sołtys Śledziejowic o zebranie wiejskie w tej sprawie – niestety nie odbyło się ono z uwagi na restrykcje covidowe. Tutaj wniosek mieszkańców:

https://sledziejowice.pl/?p=122

Mieszkańcy chcieli poznać jakie są zamiary gminy np. co do lokalizacji nowych budynków oraz omówić cele, na jakie będą rozdysponowane środki sołeckie, które Śledziejowice mają do dyspozycji ze sprzedanej działki w strefie. Warto tu zaznaczyć, iż na zebraniu wiejskim w Śledziejowicach we wrześniu 2020 roku, mieszkańcy podkreślali, że nie godzą się na przeznaczenie środków na budowę szkoły, przegłosowano miedzy innymi wniosek, by część środków przeznaczyć na remont dróg, m.in. ul. Różanej.

Jak się okazało 29 stycznia, Sołtys Śledziejowic podpisała się pod pismem, w którym twierdzi, że zakup tych działek pod szkołę jest realizacją uchwały zebrania wiejskiego. Tu pismo, które przedłożone zostało radnym.

Urząd Miasta i Gminy Wieliczka

Jest to nieprawda oraz przekroczenie uprawnień przez sołtys Śledziejowic, ponieważ żadnej takiej uchwały zebrania wiejskiego nie było, a to zebranie wiejskie decyduje o przeznaczeniu środków ze sprzedaży mienia. W uchwale zebrania wiejskiego, będącej zgoda na sprzedaż „pastwisk” w strefie gospodarczej w Kokotowie, nie było żadnego zapisu, o przeznaczeniu środków ze sprzedaży działek na budowę szkoły, a jedynie zapis, że 50% ceny sprzedaży będzie dochodem gminy – reszta sołectwa. Tu uchwała zebrania wiejskiego w tej sprawie:

Urząd Miasta i Gminy Wieliczka

Żadna szkoła w gminie nigdy nie była budowana ze pieniędzy sołeckich. Działanie Sołtys Śledziejowic jest działaniem wbrew woli mieszkańców oraz na szkodę sołectwa. Budowa szkoły powinna być sfinansowana z budżetu gminy, a pieniądze wiejskie (mowa o ok 5 mln zł) przeznaczone na inne cele sołectwa, np. budowa dróg chodników, czy zakup terenów pod rekreacje, czy choćby Sali Gimnastycznej będącej mieniem wiejskim, które dawałoby dodatkowe coroczne dochody sołectwu Śledziejowice.

Kolejna kontrowersja to lokalizacja. Zakupione działki są przeznaczone w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego pod budownictwo jednorodzinne, co znacznie utrudnia budowę szkoły wraz z salą gimnastyczną. No chyba, że zrobi się to bezprawnie z naruszeniem tych zapisów.

maps.google.com

Podstawowym przeznaczeniem tych terenów jest zabudowa jednorodzinna, z możliwością wydzielenia w budynku mieszkalnym lokalu na cele usługowe. Jako dopuszczalne przeznaczenie ustala się lokalizacje zabudowy usługowej wolnostojącej oraz budowę urządzeń sportowych i rekreacyjnych, ale dla obiektów przeznaczenia dopuszczalnego jest dodatkowe obostrzenie, że nie może ona stanowić jedynie 40% powierzchni zainwestowania. Maksymalna wysokość budynku to 11 metrów oraz dach dwuspadowych lub czterospadowy z katem nachylenia od 35 do 45 stopni.

Pojawia się zatem pytanie o jakich gabarytach szkoły mówimy, jaki będzie dojazd i organizacja ruchu pojazdów, jak zorganizowana będzie komunikacja miedzy szkołami, gdzie będzie stołówka, czy dzieci będą na obiad podróżować z jednego budynku do drugiego w zimie? Którędy będzie poprowadzona kanalizacja, którędy woda? I czy w ogóle jest sens budować drugą szkołę przy istniejącej w tym miejscu i kumulować poranny ruch samochodowy?

Skąd ta nagła decyzja o zakupie działek? Poniekąd jest to decyzja propagandowa, ocieplająca wizerunek burmistrza w trudnym czasie zbiórki podpisów pod referendum. Część mieszkańców pomyśli, że burmistrz dobry, bo chce kupić działkę, budowa szkoły tuż tuż, więc realizuje obietnice. Dla przeciętnego mieszkańca, który nie wnika w szczegóły, jest to dobra wiadomość. Dla wnikającego w szczegóły, kontrowersji jak widać jest bardzo dużo. Być może chodzi o to, żeby szkołę „budować”, a nie zbudować, bo przecież zadanie pod nazwą „Rozbudowa szkoły w Śledziejowicach”  już trzeci rok widnieje w budżecie gminy, a mając na uwadze potencjalne przeszkody, szkoły tej nie będzie jeszcze przez 2-3 lata.

Z pewnością jest to dowód, że burmistrz wnioskował o środki z rządowej tarczy antykryzysowej na budowę szkoły w Śledziejowicach, nie mając pod nią ani działek, ani dokumentacji projektowej, a deklarując rozpoczęcie budowy w listopadzie 2020 roku… a potem użalał się w mediach, że nie dostał na to pieniędzy. Czy to jest poważny człowiek?

Budowę (BARDZO POTRZEBNEGO!!) kompleksu szkolnego na północy gminy można by bez przeszkód w sąsiednim sołectwie – Czarnochowice. Jest tam działka gminna w dogodnym miejscu, z infrastrukturą i korzystnymi zapisami planu zagospodarowania przestrzennego, które przewidują budowę obiektów oświatowych. Dodatkowo trzeba pamiętać, że to w Czarnochowicach w najbliższych latach przybędzie najwięcej mieszkańców, z racji przeznaczenia ogromnych obszarów pod zabudowie wielorodzinną (bloki). Po co mieszkańcy z olbrzymich, nowych osiedli z Czarnochowic mają krążyć i niepotrzebnie generować porannych ruch samochodowy w Śledziejowicach, który będzie sprzyjał korkom?

Pisałem o tym tutaj:
https://panbartek.pl/po-co-druga-szkola-w-sledziejowicach-skoro-lepiej-taniej-i-szybciej-w-czarnochowicach/

Referendum

3 marca 2021:
Kończymy zbiórkę podpisów. Formalnie jest jeszcze niecały tydzień, ale wygląda na to, że z ilością nie jesteśmy nawet w połowie, wiec referendum póki co nie będzie…Cała akcja informacyjna – bardzo udana i na pewno warto było spróbować. Dzięki wszystkim za wsparcie i zaufanie. Więcej opiszę wkrótce, a tymczasem cieszmy się albo śmiejmy z obietnic jakie padły w ostatnim czasie…

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „NOWE OBIETNICE BURMISTRZA PODCZAS AKCJI REFERENDUM: 1.BRAK PODWYŻEK WODY I ŚCIEKÓW 2.PRZEBUDOWA 25 DRÓG W 2021 3.NOWE TERENY PARKOWE 4.1000+ DLA 90-LATKÓW .OGRANICZENIE BLOKOWISK w ΜΡΖΡ? Plus 2 miesiące bez podwyżki śmieci”

Na tej stronie informacje będą aktualizowane na bieżąco. W razie pytań odnośnie referendum można się kontaktować pod nr tel. 571-035-987 .
Zbieramy 5000 podpisów do końca lutego 2021 (formalnie termin do 7 marca),

Chcesz wesprzeć finansowo naszą inicjatywę referendalną? Możesz to zrobić poprzez zrzutkę lub wpłatę na konto tej zrzutki:
32 1750 1312 6880 0494 5204 3826
https://zrzutka.pl/u4pd4n

ZOBACZ NAGRANIE JAKĄ AROGANCJĄ I NIEKOMPETENCJĄ WYKAZAŁY SIĘ WŁADZE WOBEC OBYWATELSKIEJ INICJATYWY UCHYLENIA PODWYŻKI OPŁAT ZA ŚMIECI. Inicjatywę 3900 osób rozpatrywano o godz. w 2 w nocy z 14/15 grudnia 2020

https://panbartek.pl/arogancja-ignorancja-i-bzdury-podczas-dyskusji-o-podwyzce-smieci/
https://panbartek.pl/oplaty-w-wieliczce-najdrozsze-w-regionie-a-bedzie-jeszcze-drozej/

AKTUALNOŚCI:
25 luty 2020
Druga sonda uliczna w ramach akcji informacyjnej o referendum. Pytaliśmy mieszkańców czy dostali zawiadomienia o podwyżce śmieci i jaką stawkę za śmieci płacą od stycznia…

22 luty 2021
Pojawił się artykuł w Dzienniku Polskim:
https://dziennikpolski24.pl/wieliczka-bedzie-referendum-w-sprawie-odwolania-burmistrza-grupa-mieszkancow-zbiera-podpisy-pod-wnioskiem-referendalnym/ar/c1-15456104

18 luty 2021
W ramach akcji informacyjnej przy zbiórce podpisów przeprowadziliśmy SONDĘ ULICZNĄ zadając Wieliczanom pytanie: “Co sądzą o rozbudowie przychodni na ul. Szpunara pod oddział szpitalny”. Nagranie jest tu:
https://www.facebook.com/groups/wieliczaniepl/permalink/694033717932147/

11 luty 2021
Ułatwiliśmy mieszkańcom Wieliczki i sołectw złożenie podpisów poprzez wysłane pocztą ulotki wraz z kartami podpisów. W najbliższych tygodniach będzie wiele okazji by oddać podpis w różnych miejsca miasta i gminy, informacje bedą na tej stronie oraz grupie FB Wieliczanie i Wieliczka.
Na zbiórkę podpisów mamy jeszcze 3 tygodnie – formalnie czas mija 7 marca 2021 – do tego czasu musimy złożyć podpisy u Komisarza Wyborczego w Krakowie.

4 luty 2021
Burmistrz wysłał kolejne 4 pisma polecone, w których dopomina się “sprostowania nieprawdziwych informacji”. Drogą mejlową burmistrzowi wysłana została pisemna odpowiedź pełnomocnika referendum, która znajduje się w poniższym linku:
https://panbartek.pl/odpowiedz-do-burmistrza-w-kwestii-sprostowania-nieprawdziwych-informacji-przez-komitet-referendum/
Warto przypomnieć, że zaprosiliśmy przedstawicieli burmistrza na prezentacje pod urzędem w dniu 27 stycznia, gdzie na konferencji prasowej wyjaśnialiśmy nasze uzasadnienie inicjatywy referendum. Nikt z urzędu się nie pojawił by porozmawiać.


4 luty 2021
Burmistrz wysłał kolejne 4 pisma polecone, w których dopomina się “sprostowania nieprawdziwych informacji”. Drogą mejlową burmistrzowi wysłana została pisemna odpowiedź pełnomocnika referendum, która znajduje się w poniższym linku:
https://panbartek.pl/odpowiedz-do-burmistrza-w-kwestii-sprostowania-nieprawdziwych-informacji-przez-komitet-referendum/
Warto przypomnieć, że zaprosiliśmy przedstawicieli burmistrza na prezentacje pod urzędem w dniu 27 stycznia, gdzie na konferencji prasowej wyjaśnialiśmy nasze uzasadnienie inicjatywy referendum. Nikt z urzędu się nie pojawił by porozmawiać.

3 luty 2021
Z funduszy zgromadzonych internetowej został na miesiąc luty został sfinansowany billboard przy wyjeździe z Wieliczki:

28 stycznia 2021
Pojawiły się 2 artykuły w redakcji Głos24 – dziękujemy za zainteresowanie. W pierwszym artykule można odsłuchać video dobrej jakości z całą 20 minutową prezentacje wraz z wypowiedziami mieszkańców, polecam.
1. Referendum w Wieliczce. “Chcemy, żeby Urząd sprostował swoje informacje”
W drugim jest skrótowy opis prezentacji i zbiórki podpisów:
2. Wieliczka. Bartłomiej Krzych: Ludzie muszą wiedzieć pod czym się podpisują

Podczas naszej prezentacji była również redakcja TVP Kraków. Tutaj fragment Kroniki Krakowskiej. Cały odcinek Kroniki Krakowskiej jest tutaj.

27 stycznia 2021
Pod urzędem miasta w Wieliczce odbyła się prezentacja komitetu referendalnego w nawiązaniu do zarzutów burmistrza o wprowadzaniu przez nas w błąd mieszkańców.
W prezentacji wyjaśniliśmy kwestię opłat za usługi komunalne i kondycję wielickiego zakładu gospodarki komunalnej na tle innych gmin. Przekazaliśmy burmistrzowi klocki do budowy szpitala na dziennik podawczy. Nikt z urzędu, mimo zaproszenia się nie zjawił by z nami podyskutować. Skrót jest tutaj
Nagranie video tutaj (słaba jakość dźwięku)

25 stycznia 2021
Zostały wysłane listy to sołtysów i przewodniczących osiedli z prośba o współpracę przy zbiórce podpisów pod referendum.
https://panbartek.pl/listy-do-soltysow-i-przewodniczacych-osiedli-w-sprawie-inicjatywy-referendum/

21 stycznia 2021
Burmistrz kolejny raz wzywa nas, inicjatorów referendum do sprostowania informacji w uzasadnieniu referendum. Treść oświadczenia tutaj
Sprostujemy informacje na konferencji prasowej pod urzędem miasta (magistratem) w środę 27.01.2021 o godz. 15:00. Relacja LIVE na grupie FB Wieliczanie i WIeliczka

20 stycznia 2021
Urząd przesłał informacje o ilości osób uprawnionych do głosowania. Aby referendum się odbyło zebranych musi zostać ponad 10%, czyli ponad 4611 poprawnych podpisów.


11 stycznia 2021
Urząd przedstawił swoje stanowisko wobec uzasadnienia inicjatywy referendalnej.
https://www.wieliczka.eu/pl/201129/21595/informacja.html

11 stycznia 2021
Otrzymaliśmy potwierdzenie od Komisarza Wyborczego.

9 Stycznia 2021
W serwisie redakcji Głos24 pojawił się artykuł – wywiad o referendum:
https://glos24.pl/referendum-w-wieliczce-bartlomiej-krzych-srodek-kadencji-to-dobry-moment-by-powiedziec-sprawdzam

5 stycznia 2021
U Komisarza Wyborczego w Krakowie II oraz w urzędzie Miasta i Gminy Wieliczka złożyliśmy powiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Artura Kozioła z funkcji burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka. Od tego momentu mamy 60 dni na zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum. Potrzeba ich przynajmniej 5000.

Śmieciowy problem w Niepołomicach

28 grudnia 2020 roku nastąpiło otwarcie ofert w przetargu na odbiór, transport i zagospodarowanie odpadów komunalnych z Niepołomic. Był to już drugi przetarg, bo pierwszy unieważniono z racji zbyt wysokiej kwoty oferenta. Drugi przetarg nie wyszedł lepiej. Wedle sum z przetargu, Niepołomiczanie zamiast obecnych 25 zł musieliby płacić 40 zł od osoby, by pokryć koszty wynikające z przetargu. Skąd ta horrendalna kwota? Główną przyczyną jest kosmiczna ilość odpadów biodegradowalnych…

Do przetargu zgłosił się jeden oferent – konsorcjum MPGO w Krakowie oraz SUEZ Południe. Przetarg podzielony był na 4 części: odpady zmieszane, odpady segregowane, odpady bio oraz wielkogabarytowe.

http://przetargi.propublico.pl/OgloszeniaSzczegoly.aspx?MasterPage=EmptyMasterPage&id=51059

Co ciekawe, kwoty oferenta były niższe, niż planował urząd, więc urząd powinien być przygotowany. Ale co dziwne, urząd idealnie trafił z planowaną kwotą na część odpadów zmieszanych (na kwotę 7 230 600 zł – no chyba że to błąd…) a to już wygląda tak, jak by cena była ustalona miedzy gminą a oferentem…

Suma kwot z przetargu na wszystkie 4 części to ponad 14 mln zł. To bardzo dużo, o połowę więcej w porównaniu do ofert, które Niepołomice dostały rok wcześniej, kiedy były dwie oferty opiewające na ok 9,5 mln zł. Dla przypomnienia szczegóły z przetargu na 2020 rok poniżej:

https://panbartek.pl/wieliczanie-czekaja-na-smieciowy-wyrok-oplata-moze-byc-rekordowa/

Skąd aż tak ogromna różnica w kwotach na rok 2021? Skąd wzrost ilości śmieci o połowę? Przecież mieszkańców nie przybyło o 50%…

Wynika ona głównie z tonażu odpadów zadeklarowanego w przetargu. O ile na rok 2020 było to 8600 ton, to na 2021 rok w przetargu zadeklarowano prawie 13 ton odpadów, a więc tonaż wzrósł również o połowę, z czego w uproszczeniu można zakładać, że cena za tonę od firmy odbierającej odpady znacząco się nie zmieniła.

Skąd tak ogromny wzrost tonażu odpadów? Tonaż odpadów zmieszanych (część 1 przetargu) na rok 2021 przewidziano tylko nieznacznie wyższą niż na rok 2020, tj. ok 10%. Znacznie większa ilości śmieci urząd założył w przypadku śmieci segregowanych oraz biodegradowalnych. I to właśnie ilość tej ostatniej frakcji, czyli odpady biodegradowalnych budzi niezrozumienie.

Do przetargu przyjęto, że w roku 2021 mieszkańcy Miasta i Gminy Niepołomice oddadzą aż 3 tysiące ton bioodpadów. Przy ok 30 tysiącach mieszkańców, wychodzi, że każdy mieszkaniec miałby oddać 100 kg bioodpadów rocznie. Czyli przeciętna 4 osobowa rodzina, aż 400 rocznie, tj ponad 33 kg miesięcznie (czyli każdego miesiąca).

http://przetargi.propublico.pl/OgloszeniaSzczegoly.aspx?MasterPage=EmptyMasterPage&id=51059

3 tysiące ton, to niemal 2 razy więcej, niż w roku 2019, kiedy bioodpadów było 1,6 tys ton (to również bardzo dużo).

Skąd aż tyle tych bioodpadów i co jest do nich wliczane? Generalnie bioodpadami mogą być resztki jedzenia, ale przede wszystkim trawa czy liście. Jednak warto mieć na uwadze, że wiele osób kompostuje trawę i liście, a ponadto trawy przecież nie kosimy cały rok, tylko przez kilka miesięcy. Podobnie z resztkami jedzenia – przecież w Niepołomickich wsiach sporo osób ma np kury, którym daje resztki lub też kompostuje. Trudno sobie zatem wyobrazić w jakich sposób miałoby powstać aż tle bioodpadów.

Dla porównania z innymi gminami, 3 tysiące ton bioodpadów w Mieście i Gminie Niepołomice to ok 3 razy więcej niż w Mieście i Gminie Wieliczka, gdzie w przetargu na 2021 rok urząd zaplanował ok 1000 ton bioodpadów. Pamiętajmy jednak, że Niepołomice są o połowę mniejsze, zatem w przeliczeniu na 1 mieszkańca wychodzi rażąca dysproporcja w porównaniu do innych gmin.

opracowanie własne, dane zaokrąglone z przetargów

Jak widać na przeciętnego mieszkańca Miasta i Gminy Niepołomicach miałoby przypadać aż 5 razy więcej kilogramów odpadów BIOdegradowalnych niż w Wieliczce.

Zatem 100 kg bioodpadów rocznie na 1 mieszkańca to najprawdopodobniej rekord Polski.

Trzeba jednak pamiętać, że to jest prognoza urzędu na 2021 rok i faktyczny tonaż może być mniejszy. Jednak już sama ilość odpadów biodegradowalnych za lata 2019 i 2020 wskazuje, że dzieje się coś dziwnego. Bo, jak deklaruje urząd, w 2019 roku w Niepołomicach (mieście i gminie) było 1,6 tysiąca kg odpadów BIO, co równiez jest bardzo dużą ilością w przeliczeniu na 1 mieszkańca.

Podsumowując kwestię bioodpadów, wygląda na to, że urząd rażąco zawyżył prognozowaną ilość odpadów BIO, ale tak czy inaczej powinien wyjaśnić skąd brała się się aż tak duża ilość tych odpadów w latach poprzednich, bo to niewiarygodne by aż takie ilości oddawali mieszkańcy.

Trzeba się też zastanowić, czy rozdzielenie przetargu na 4 części było korzystne dla gminy. Z perspektywy oferenta, mogło to podnieść koszty. O ile w przypadku ogłaszania przetargu jedynie na zagospodarowanie odpadów (a wiec przyjęcie na składowisko) to nie ma większego znaczenia i może być korzystne dla gminy.

Jeśli jednak oferent ma się zająć również odbieraniem i transportem, to takie rozdzielenie zadań na 4 części może powodować wyższe ceny usług. Oferent bowiem musi się liczyć z tym, że nie wygra przetargu na wszystkie 4 części i nie będzie mógł równocześnie odbierać odpadów segregowanych i odpadów bio, bo mogło być przecież tak, że odbiór odpadów segregowanych wygrała jedna firma, a na odpady bio – druga firma. Gdyby te części były połączone w jedno zadanie, wtedy wiadome, że jedna firma wygrywa obie frakcje, które może odbierać jednocześnie, oszczędzając koszty, a co za tym idzie – dać niższą cenę. To oczywiście subiektywna ocena – dywagacja.

Niepołomice, w przeciwieństwie do na przykład Wieliczki, nie mają swojej spółki komunalnej do odbioru i transportu odpadów. Taka spółka komunalna, o ile jest dobrze zarządzana (co niestety w przypadku Wieliczki się nie dzieje) jest korzystna, ponieważ urząd może na nią wpływać bezpośrednio, monitorować i kontrolować ilość odbieranych odpadów. W przypadku zewnetrznej firmy, gmina zdaje się na rzetelność obcych pracowników, którzy odbierają i nalizaczją tonaż odpadów. A niewykluczone, że właśnie w przypadku bioodpadów, robią to nierzetelnie.

Podstawową kwestią jaką urząd w Niepołomicach powinien zbadać i wyjaśnić, to nagły wzrost ilości odpadów, zwłaszcza odpadów biodegradowalnych. Pamiętajmy, że mieszkańcy są zobligowani do ponoszenia opłat za śmieci, które pochodzą z gospodarstw domowych – a nie wszystkich odpadów w gminie. Dodatkowo urząd powinien wyjaśnić, jakie widział korzyści w podzieleniu przetargu na 4 części, bo to mogło zwiększyć ceny oferenta.

Niestety dopóki Niepołomice nie będą dysponować własną spółką komunalną, to trudno będzie kontrolować ilość i rzetelność naliczanych śmieci. Tu jest ogromne pole do nadużyć. Trzeba pamiętać, że 5 tonowa śmieciarka wiezie “towar” wart 5 tysięcy złotych. Jeśli na składowisku odpadów zamiast 5 ton ktoś naliczy 5,5 tony – to te pół tony – warte 500 zł – jest stratą gminy – a zyskiem zewnętrznej firmy odbierającej odpady.

Niestety zarówno Niepołomice jak i Wieliczka zaniedbały kwestie zagospodarowania śmieci, bo przy tak szybko rozwijających się gminach powiatu wielickiego należało pomyśleć o własnej instalacji zagospodarowania odpadów. To pozwalałoby nie tylko na niższe koszty opłat za śmieci dla mieszkańców (tak jak mają w Myślenicach – 14,90 zł od osoby) ale również zarabiać na śmieciach, bo jest to obecnie lukratywny biznes, choć wizerunkowo i politycznie trudno to sprzedać…

Pan Bartek

#smieci #niepolomice #bioodpady #oplaty

Antyobywatelska wersja zasad inicjatywy uchwałodawczej w Niepołomicach

30 grudnia 2020 Rada Miejska w Niepołomicach będzie głosować nad projektem uchwały w sprawie: zasad i trybu zgłaszania projektów uchwał Rady Miejskiej w Niepołomicach w ramach obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej. Nie dość, że Niepołomice zwlekały z tym obowiązkiem 2 lata, to proponowana wersja regulaminu jest antyobywatelska i niezgodna z ustawą o samorządzie.

Do tej pory władze Niepołomic wykazywały się otwartością na mieszkańców m.in. rzetelnie i profesjonalnie przeprowadzając budżety obywatelskie i zachęcała do aktywności mieszkańców w ramach tzw. inicjatywy lokalnej, tj “czynu społecznego”. Jednak niepołomicka wersja obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej zupełnie nie współgra z dotychczasową polityką miasta. Czy burmistrz zaczął bać się roli mieszkańców?

Czym jest obywatelska inicjatywa uchwałodawcza? Wprowadzony w 2018 roku art. 41a ustawy o samorządzie gminnym umożliwia grupie obywateli wniesienie obywatelskiego projektu uchwały do porządku obrad rady gminy (rady miejskiej). W przypadku miast o ludności ponad 20.000 osób, pod projektem musi podpisać się przynajmniej 300 mieszkańców. Co istotne, wniesienie takiego projektu nie jest wiążące dla radnych – wymusza jedynie na Radzie Miejskiej zajęcie się tym tematem na najbliższej sesji rady poprzez dodanie punktu z projektem do porządku, a co za tym idzie dyskusję i głosowanie nad nim. Przykładowo, może być to inicjatywa nadania lub zmiany nazwy ulicy, honorowego obywatelstwa miasta, jak również projekt uchylenia uchwały Rady Miasta, z którą nie zgadzają się mieszkańcy (np. podwyżka opłaty za śmieci). Ogólne zapisy zawarte są w poniższym linku.

https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/samorzad-gminny-16793509/art-41-a

Niepołomicki projekt uchwały w sprawie zasad wnoszenia obywatelskich inicjatyw uchwałodawczych jest dostępny pod adresem:

http://niepolomice.esesja.pl/zalaczniki/113304/uchwala-obywatelska-inicjatywa-uchwalodawcza-grudzien-2020_1046909.pdf

Co budzi kontrowersje w niepołomickim projekcie? Wątpliwości jest wiele.

Po pierwsze, od mieszkańców popierających inicjatywę wymaga się podania numeru PESEL lub numeru dowodu osobistego. Ten wymóg w oczywisty sposób utrudnia zbieranie podpisów, ponieważ wiele osób po prostu nie chce podawać numeru PESEL, nawet gdy popiera daną inicjatywę. Wiele gmin, jak na przykład Wieliczka, w przypadku obywatelskich inicjatyw nie wymagają numeru PESEL czy numeru dowodu, lecz jedynie datę urodzenia oraz oczywiście adres zamieszkania i podpis. Jest to tym bardziej utrudnione w mniejszych miastach takich jak Niepołomice, bo liczba wymaganych 300 podpisów jest wymagana zarówno dla Niepołomic gdzie mieszka ok 30 tys. mieszkańców, jak i dla Krakowa, gdzie mieszka ok 800 tys. mieszkańców.

Drugą kontrowersją jest paragraf 3  projektu niepołomickiej uchwały. Od inicjatorów (komitetu inicjatywy) po rozwiązaniu komitetu wymaga się przekazania w terminie 7 dni sprawozdania, w którym miedzy innymi należy wykazać osoby, które przekazały „wartości niepieniężne” komitetowi.

http://niepolomice.esesja.pl/zalaczniki/113304/uchwala-obywatelska-inicjatywa-uchwalodawcza-grudzien-2020_1046909.pdf

Zapis taki zwykle nie widnieją w innych gminach, nie jest wymagany ustawą, a na dodatek w zasadzie jest martwy – bo nie ma w nim żadnego rygoru, a ponadto jest sprzeczny z paragrafem 2 niepołomickiej uchwały, który mówi, że komitet rozwiązuje się automatycznie z mocy prawa z chwilą, gdy Rada Miejska rozpatrzy projekt. Skoro komitet zostaje rozwiązany, to jak ma składać sprawozdanie? Podsumowując, paragraf 3 jest po prostu zbędny i jedynie może zniechęcać do przeprowadzenia inicjatywy uczciwych ludzi, od których będzie się żądać informacji, na których gmina nie ma prawa żądać.

Trzecią kontrowersją, bardzo mocno antyobywatelską jest paragraf 4. W uzasadnieniu projektu, oprócz powodów, dla których powinna zostać podjęta uchwała, wymaga się od mieszkańców wskazania:

b) dotychczasowy stan faktyczny i prawny w sprawach objętych przedmiotem regulacji projektu uchwały,
c) zmiany, które w sprawach objętych przedmiotem przedmiotem projektu uchwały ma wprowadzić uchwała,
d) prognozę skutków finansowych uchwalenia uchwały;

Te kwestie nie są wymagane ustawą i zwykle gminy nie stosują takich rygorów. Dodatkowo sporządzenie takich informacji wymaga dość głębokiej wiedzy, która może nie być publicznie dostępna. Co więcej, jest to olbrzymie pole do wyszukania nieprawidłowości lub błędów, które dla władz mogą być pretekstem do oddalenia projektu i uzupełnienia formalności, co odracza w czasie rozstrzygniecie obywatelskiego projektu, co w rezultacie może prowadzić do wypaczenia całej inicjatywy, gdzie ważny jest czas.

I tu jest czwarta kontrowersja, to jest paragraf 6 tejże uchwały, w którym napisano, że jeśli projekt lub załączone uzasadnienie (!!!) nie spełnia określonych wymogów (co może być subiektywne np. co do prognozowanych skutków finansowych uchwały) Przewodniczący Rady Miejskiej w Niepołomicach wzywa do uzupełnienia braków w wyznaczonym terminie, nie krótszym niż 7 dni i nie dłuższym niż 30 dni. Zapis ten jest wbrew ustawie, która mówi, że projekt uchwały staje się przedmiotem obrad na najbliższej sesji rady miejskiej po złożeniu wniosku z podpisami. Tymczasem w Niepołomicach chce się dać możliwość opóźniania rozpatrzenia obywatelskiej uchwały o miesiąc, pod byle pretekstem formalnym.

Co więcej w paragrafie 7 Przewodniczącemu Rady nadaje się (wbrew ustawie) prawo do pozostawienia projektu bez rozpatrzenia, w przypadku gdy (na przykład złośliwie lub błędnie) stwierdzi, iż projekt uchwały nie mieści się w zakresie zadań Rady Miejskiej. Jest to wbrew ustawie, ponieważ to Rada Miejska w głosowaniu podejmuje decyzję, czy jest za czy przeciwko uchwale. A co do zgodności uchwały obywatelskiej z przepisami prawa wypowiada się urząd nadzoru, tj. Wojewoda.

Ponadto, nawet jeśli Przewodniczący Rady Miejskiej nie stwierdzi żadnych nieprawidłowości, to projekt nie jest kierowany pod obrady, lecz do właściwych komisji i Burmistrza Miasta i Gminy Niepołomice w celu uzyskania opinii. Dodatkowo zasady tej niepołomickiej uchwały nie regulują terminu w jakim komisje i burmistrz mają wydać opinię, co może dodatkowo wydłużyć procedowanie obywatelskiego projektu uchwały o wiele miesięcy, co znów będzie sprzeczne z zapisem ustawy, mówiącym, że:

„Projekt uchwały zgłoszony w ramach obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej staje się przedmiotem obrad rady gminy na najbliższej sesji po złożeniu projektu, jednak nie później niż po upływie 3 miesięcy od dnia złożenia projektu.”

Rada Miejska jest zatem zobowiązana do rozpatrzenia obywatelskiego projektu niezwłocznie po złożeniu wniosku przez mieszkańców oraz weryfikacji ilości podpisów.

Należy zaznaczyć, że obywatelska inicjatywa uchwałodawcza, w zamyśle powinna mieć moc tożsamą z innymi inicjatywami uchwałodawczymi, takimi jakie ma burmistrz czy grupa radnych, które nie są obciążone takimi rygorami. Obciążanie inicjatywy obywatelskiej dodatkowymi rygorami formalnymi i wydłużanie inicjatywy obywatelskiej dodatkowymi terminami, jest praktyką antyobywatelską, wypaczającą istotę obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej.

Przykładowo, projekt omawianej uchwały w sprawie zasad wnoszenia obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej nie zawiera nawet uzasadnienia (a przynajmniej publicznie nie widać go w serwisie niepolomice.esesja.pl), a od mieszkańców wymaga się szeregu specyficznych informacji w uzasadnieniu.

Władze Niepołomic do tej pory wykazywały otwartość dla mieszkańców zachęcając miedzy innymi do udziału w Budżetach Obywatelskich oraz do działaniach w ramach „czynu społecznego”, tj. inicjatywy lokalnej, w której główną pracę wykonują mieszkańcy, a gmina dokonuje zakupu materiałów lub innego wsparcia. Można poczytać o tym tutaj:

https://www.niepolomice.eu/felietony/budzet-obywatelski-a-inicjatywa-lokalna/ Niezrozumiała jest zatem proponowana skrajnie antyobowatelska wersja zasad wnoszenia obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej. Urząd i radni powinni wstrzymać się z tą wersją projektu i popracować nad nią w komisji i wzorować się na bardziej przyjaznych i zgodnych z ustawą zasadach w innych gminach, np. w Wieliczce.

Jeśli radni zagłosują za, zostaną powiadomione organy nadzoru – Wojewoda Małopolski. Należy rozważyć zaskarżenie tej uchwały do WSA lub interwencję u Rzecznika Praw Obywatelskich.

Niniejszy wpis został wysłany w formie komentarza na profilu Facebook Pana Romana Ptaka – burmistrza Niepołomic.

Pan Bartek

W 2019 roku WOŚP miał 55 mln zysku i ok 200 mln zł gotówki na koncie.

Oczywiście zwolennicy WOŚP w to nie uwierzą, bo żadne media o tym głośno nie mówią. Swoja drogą, ciekawe czemu jestem z tym sam i co roku zbieram hejt za pisanie prawdy w obronie chorych dzieci ?

Jak co roku pokazuję ile WOŚP ma pieniędzy na koncie. To już 200 milionów złotych! Za sam tylko rok 2019 przybyło im 55 mln zł ZYSKU. Te pieniądze mogły uratować zdrowie i życie wielu dzieciom, ale Pan Owsiak woli gromadzić pieniądze na lokacie by z odsetek mieć kasę na Woodstock…

I dla jasności, te 200 milionów złotych to jest na koniec 2019 roku, czyli tuż przed zbiórką w styczniu 2020, kiedy to uzbierano dodatkowe 186 mln zł. Tak tak. Oni tak naprawdę nie zaczynają od 0, tylko od 200 milionów złotych, zatem na koniec 2020 roku zapewne znów majątek fundacji się powiększy o kolejne kilkadziesiąt milionów. A po zbiórce w 2020 roku mieli ok 380 mln zł na koncie…

Czy wspieralibyśmy tak chętnie WOŚP mając świadomość, że na ich kontach leżą setki milionów, które są niewykorzystane i mogłyby uratować życie wielu osobom?

W uproszczeniu: w 2019 roku z każdych 20 zł wpłaconych do WOŚP, tylko 15 zostało spożytkowane, a 5 zostawało u nich na koncie.Należy wspierać potrzebujących i chorych, ale z pewnością WOŚP nie robi tego najlepiej… Z samego zysku za 2019 rok WOŚP mógł pomóc setkom jak nie tysiącom ciężko chorych dzieci, które liczą na pilną pomoc…

Pomożecie nagłośnić? Może WOŚP zacznie być znów fundacją, a nie funduszem inwestycyjnym…

https://sprawozdaniaopp.niw.gov.pl/

Tu Rachunek zysków i Strat. Wośp miał w 2019 roku prawie 200 mln zł wpływów. Koszty wyniosły ok 145 mln. Zostało im 55 mln zł.

https://sprawozdaniaopp.niw.gov.pl/

Każdy może sam sprawdzić sprawozdania finansowe organizacji pozytku publicznego w Internecie na stronie wpisując numer KRS:

0000030897

na poniższej stronie:

https://sprawozdaniaopp.niw.gov.pl/

Piszę o tym już od kilku lat. Tu wpis sprzed roku, kiedy zysk WOŚP wyniósł 32 mln zl.

Po co druga szkoła w Śledziejowicach, skoro lepiej, taniej i szybciej w Czarnochowicach?

W budżecie Wieliczki na 2021 rok znów znalazła się pozycja “Rozbudowa szkoły w Śledziejowicach” i kwota prawie 2 mln zł na ten cel. Nie wiadomo na co te 2 mln miałyby iść, bo raczej za tę kwotę szkoły się nie rozbuduje, a na pewno nie zbuduje nowej. A szkoła w okolicy jest pilnie potrzebna, bo istniejące są mocno przeciążone, choć oczywiście nie w czasie “pandemii”. Dlaczego jednak na siłę próbuje się budować drugą szkołę w Śledziejowicach, a nie Czarnochowicach, które szkoły nie mają, a naszykowano im nowych osiedli bloków?

Prowizoryczna wizualizacja potencjalnego budynku nowej szkoły w Czarnochowicach: budynek gimnazjum i hali sportowej w Węgrzcach Wielkich wstawiony na działce gminnej za boiskiem sportowym w Czarnochowicach –

Już trzeci rok trwa planowanie budowy, tudzież rozbudowy szkoły w Śledziejowicach. Konkretów nie ma żadnych i władze Wieliczki same nie wiedzą, czego chcą. Do rządowego programu tarczy antykryzysowej gmina wpisała budowę nowej szkoły (na co pieniędzy nie dostała z oczywistych przyczyn, bo nawet działki pod nią nie ma) a w budżecie gminy na 2021 wpisano ok 2 mln zł na rozbudowę szkoły. Jest to już trzeci rok, gdzie burmistrz wpisuje tę rozbudowę szkoły. W budżecie na rok 2019 roku było na to przeznaczone 50 tys., a na 2020 wpisano 500 tys. Żadnych realnych działań nie podjęto, bo władze nie bardzo wiedzą, gdzie w Śledziejowicach ta szkoła miałaby powstać. Warto się przede wszystkim zastanowić, po co miałaby tam powstać?

Nowa szkoła, a właściwie nowy kompleks szkolny, jest pilnie i bezwzględnie potrzebny na północy Gminy Wieliczka. Szkoły w Śledziejowicach i Węgrzcach Wielkich są przeciążone, dzieci chodzą na dwie zmiany, problem narasta i będzie narastał, ponieważ rozbudowa mieszkaniowa szybko postępuje i szybko przybywa mieszkańców, głównie młodych rodzin. Władze Wieliczki nie zwykły jednak działać racjonalnie, tylko nieracjonalnie, no i tak wymyślono, że powstanie nowa szkoła w Śledziejowicach. A jak nie nowa szkoła, to może rozbudowa szkoły. Dlaczego w Śledziejowicach?!?

Śledziejowice mają już szkołę, a obok szkoły przedszkole. Zarówno szkoła jak i przedszkole są wystarczające dla mieszkańców Śledziejowic, a ich przeciążenie wynika głównie z tego, że znaczna część uczniów to dzieci z Kokotowa i Czarnochowic. Na rozbudowę starej szkoły za bardzo nie ma miejsca, bo szkoła to nie tylko szkoła, ale niezbędne są też na przykład miejsca parkingowe. Rozbudowa generalnie nie ma sensu. Z kolei na budowę nowej szkoły nie ma w Śledziejowicach działki, a nawet gdyby postarano się jakąś kupić, to potrzebna byłaby zmiana planu zagospodarowania, bo nie przewidziano terenów pod budowę szkoły. Co prawda zapisy planu zagospodarowania dopuszczają budynki oświatowe na terenach MW (zabudowa wielorodzinna – bloki), ale jako przeznaczenie dopuszczalne, co ogranicza powierzchnię zabudowy.  Ewentualna zmiana planu zagospodarowania znacznie opóźnia rozpoczęcie inwestycji, bo może to trwać nawet rok, a trzeba pamiętać, że na samą budowę kompleksu szkolnego trzeba liczyć dwa lata, a jeszcze rok mogą zająć prace projektowe i uzgodnienia.

Sąsiednie Czarnochowice szkoły nie mają, a dzieci teoretycznie przydzielone są do SP1 w Wieliczce, co powoduje przeciążenie tej szkoły. Teoretycznie, bo w praktyce część chodzi do Śledziejowic czy Węgrzc Wielkich, w których dzieci też chodzą na dwie zmiany. Ten problem będzie narastał, ponieważ ze względu na przeznaczenie terenów pod blokowiska w Czarnochowicach, na przestrzeni najbliższych ilość mieszkańców tej miejscowości może się spokojnie podwoić i będzie ona najludniejszym sołectwem. Tego niestety wielickie władze zdają się nie zauważać. Pierwsze osiedle 5 kondygnacyjnych bloków w Czarnochowicach przy ul. Długiej już stoi i w 2021 roku będą się tam sprowadzać nowi mieszkańcy, następne bloki obok są w budowie, a o budowę nowego osiedla 5 bloków w okolicy stara się kolejny deweloper.

Wieliczka Park
https://rynekpierwotny.pl/oferty/jania-construction/wieliczka-park-wielicki-czarnochowice-11300/

Budowa szkoły w Czarnochowicach mogłaby się rozpocząć od zaraz. Za boiskiem LKS Czarnochowice jest prawie 1 hektar gminnej działki (a dokładniej wiejskiej –  do dysponowania nią potrzebna jest zgoda mieszkańców Czarnochowic). Do terenu jest bezproblemowy dojazd z drogi powiatowej, przy której jest chodnik. Jest to centrum miejscowości, teren jest uzbrojony w media w tym w kanalizację. Gmina mając własność działki oraz brak przeciwwskazań w planie zagospodarowania przestrzennego, mogłaby w zasadzie od razu przystąpić do opracowanie koncepcji i ogłoszenia przetargu, a budowa mogłaby się rozpocząć jeszcze w 2021 roku.

https://mapy.geoportal.gov.pl/
http://www.wieliczka.e-mpzp.pl/index.php?project_id=wieliczka
https://wielicki.webewid.pl/e-uslugi/portal-mapowy

Tutaj można zobaczyć tę lokalizacje na mapach google:
https://www.google.com/maps/@50.0076478,20.0672169,175m/data=!3m1!1e3

Przeznaczenie tego terenu w tym miejscu w planie zagospodarowania przestrzennego to U – budynki usługowe, w tym oświatowe, do wysokości 12 metrów. Co prawda na działce jest wyznaczona droga, ale mimo to miejsca na szkołę jest wystarczająco, ewentualnie można zrobić punktową zmianę w planie zagospodarowania, co na działce gminnej jest prostsze.

https://www.wieliczka.eu/files/files/uchwa%C5%82a.pdf

Budowa szkoły w Czarnochowicach odciążyłaby SP1 w Wieliczce i szkołę w Śledziejowicach, co pozwoliłoby ograniczyć dwuzmianowość w tych szkołach. Hala sportowa służyłaby również treningom drużyn piłkarskich oraz szkółek piłkarskich, które obecnie mają wielki problem, bo w okolicy północy gminy w zasadzie nie ma odpowiedniej hali sportowej do treningów piłkarskich seniorów.

Warto też zauważyć dogodne położenie tej lokalizacji. Jest to przy drodze powiatowej z chodnikiem, gdzie jeżdżą już autobusy. Do tego jest to bliżej Krakowa niż Śledziejowice, dzięki czemu część mieszkańców Śledziejowic mogłoby zostawiać dzieci po drodze do pracy (kiss and ride), a zarazem zmniejszyłoby to natężenie ruchu samochodowego w Wieliczce w okolicach SP1 (rodzice dowożący dzieci z Czarnochowic do szkoły przestaliby to robić).

Gmina Wieliczka w ubiegłych latach sprzedawała działki będące własnością sołectw Śledziejowice i Czarnochowice. Część tych środków, idąca w miliony złotych, która przypadała gminie, mogłaby zostać przeznaczona na budowę nowego kompleksu szkolnego (pasuje zbudować od razu przedszkole i halę sportową). Na tej działce za boiskiem LKS Czarnochowice  bez problemu mieści się budynek o gabarytach Gimnazjum w Węgrzcach Wielkich wraz z halą sportową. Oczywiście w fazie projektowej można zoptymalizować gabaryty budynku tak, aby odpowiadała potrzebom oraz dawała możliwości ewentualnej rozbudowy w przyszłości.

Dlaczego władze Wieliczki uparły się na budowę szkoły w Śledziejowicach, mimo iż szkoła już tam jest, a budowa nowej w tej okolicy nie ma ani sensu funkcjonalnego, ani ekonomicznego? Być może chodzi właśnie o to, żeby mówić, że szkołę się buduje i się tym chwalić, ale jej nie budować? Być może decydują względy polityczne, a nie względy ekonomiczne, logika i interes mieszkańców?

Budowa szkoły w Czarnochowicach mogłaby nastąpić szybciej, lokalizacja byłaby bardziej dogodna dla mieszkańców, a z racji posiadania działki cała inwestycja byłaby tańsza. Niestety z tą władzą próżno rozmawiać merytorycznie, a każdy pomysł, który nie jest pomysłem władzy, jest zły. I kropka.

Pan Bartek

#edukacja #czarnochowice #sledziejowice

Czy mamy siłę na referendum odwoławcze? Potrzeba 15 odważnych i 5000 podpisów.

Ostatnie obrady Rady Miejskiej w Wieliczce 14 grudnia 2020 ukazały jaskrawo arogancję i ignorancję burmistrza jego radnych i urzędników nie tylko dla inicjatyw mieszkańców, ale dla kultury, liczb i faktów. Czy nie czas już pomyśleć o ich odwołaniu?

Dzięki inicjatywie Stop podwyżkom śmieci, którą podpisało 3900 osób, wielu mieszkańców miało okazję przekonać się jakie osoby podejmują decyzję o sprawach mieszkańców. Po tym jak burmistrz i jego radni potraktowali mieszkańców, pojawiło się wiele negatywnych komentarzy pod ich adresem i pytań, czy już nie czas ich odwołać. Ten wpis ma na celu nakreślić drogę i zachęcić do działania tych, którzy mają dość podwyżek i niekompetencji władz…

Rażąco aroganckie i niekompetentne wypowiedzi radnych (jak i prezesa spółki komunalnej) są opisane w osobnym wpisie – są tam filmiki z obrad, które warto obejrzeć, jeśli jeszcze ktoś ich nie widział.

https://panbartek.pl/arogancja-ignorancja-i-bzdury-podczas-dyskusji-o-podwyzce-smieci/

Po obywatelskiej akcji Stop podwyżkom śmieci w Wieliczce, w którą zaangażowało się wiele osób ze wszystkich obszarów Miasta i Gminy Wieliczka, w wielu z nas pozostało rozgoryczenie i chęć dalszych działań, by przeciwdziałać arogancji władzy. Wiele osób pisało w komentarzach na grupie Wieliczanie i Wieliczka, że chce podjąć się zbiórki podpisów pod referendum w sprawie odwołania władz.

Oczywiście to jak potraktowano inicjatywę obywatelską, to nie jedyny powód ku temu, by skrócić kadencję władz. Każda petycja, każda skarga a teraz jeszcze inicjatywa uchwałodawcza od obywateli, są uznawane za bezzasadne i oddalane. Budżety obywatelskie to kpina, realizuje się głównie inwestycje, które wygrają układy. Do tego wymaga się od nas jedynie ponoszenia coraz to wyższych kosztów opłat i podatków. Mimo bardzo wysokich podatków i opłat, gmina zadłuża się w ogromnym tempie – i to przy wyprzedaży majątku – nieruchomości, co ogranicza nam przestrzeń publiczną.

Zastanówmy się, co trzeba zrobić, aby odwołać władze. Od razu zaznaczę, że pasuje odwołać i burmistrza i radnych, a nie tylko burmistrza. Z wielu powodów, ale główny to taki, że po prostu ta obecna większość jest arogancka i niekompetentna.

Aby zainicjować referendum odwoławcze, potrzeba zgłosić komitet referendalny wraz z podpisem 15 osób będących wyborcami w gminie Wieliczka. Od dnia takiego zgłoszenia jest 60 dni, a więc 2 miesiące, na zebranie podpisów w ilości 10% wyborców w Gminie. Tych wyborców w wyborach prezydenckich 2020 było ok 46 tysięcy, a zatem potrzeba ponad 4600 podpisów Z PESELami, a realnie to ponad 5000 podpisów, bo zwykle część podpisów jest błędna, nieczytelna i nie zostanie uznana przez komisarza wyborczego (podpisy nie trafiają do burmistrza i urzędu – tylko do komisarza spoza Wieliczki).

W praktyce, od dnia zawiązania komitetu do dnia referendum mija 4 miesiące, a do dnia wyborów nowych władz, nawet 6 miesięcy. Jako przykład można podać referendum w sprawie odwołania burmistrza miasta Lubawka. Sekwencja zdarzeń była następująca:

Złożenie zawiadomienia: 25 września 2019

Złożenie podpisów do komisarza 15 listopada 2020

Postanowienie komisarza o referendum 16 grudnia 2019.

Dzień referendum 2 luty 2020.

Szczegóły odnośnie tego referendum są na profilu Facebook pod adresem:

https://www.facebook.com/Referendum-w-sprawie-odwo%C5%82ania-Burmistrza-Lubawki-Ewy-Kocemby-111153413584130/

Oczywiście samo referendum nie świadczy jeszcze o odwołaniu władz. To w Lubawce było nieskuteczne, ponieważ liczy się frekwencja, a ta była za mała. Do urn poszło ok 15% mieszkańców, a potrzeba było ponad 2 razy więcej.

Ile osób i jaka frekwencja musiałaby być w Wieliczce, by odwołać władze?

W 2018 roku w wyborach na burmistrza udział wzięło udział 24093 osób

Aby referendum było wiążące (skuteczne), musi wziąć w nim udział 3/5 liczby osób, które brały udział w wyborach. 3/5 to inaczej 60%, a 60% z 24093 to 14446 osób, czyli frekwencja musiałaby wynieść ok 32%. To dużo, mając na uwadze, że do wyborów ludzie zwykle idą chętniej niż do referendum, ponieważ w wyborach wiele osób ma żywy, bezpośredni interes, a z referendum bezpośrednio nie korzysta nikt. Dodatkowo, w wyborach mamy aktywną i szeroką kampanie wyborcza, a w przypadku referendum z inicjatywy mieszkańców najprawdopodobniej będzie ona skromna, choć trzeba mieć na uwadze, że urząd sam zrobi sobie antykampanie wysyłając mieszkańcom powiadomienia o kolejnych podwyżkach opłat za śmieci, co zapewne zirytuje mieszkańców.

Jednak w przypadku odwołania obu organów, a zatem burmistrza i rady gminy, w nowych wyborach mieszkańcy wybieraliby nie tylko burmistrza, ale i nowych radnych – i tu dla wielu nowych osób zaangażowanie się w kampanie referendalną i zbiórkę podpisów to dobra szansa na zaistnienie i zdobycie zaufania społecznego, które zaprocentuje w wyborach.

Widząc entuzjazm i zaangażowanie w zbiórkę podpisów przeciwko podwyżce opłat za śmieci, gdzie w 8 dni udało się zebrać ok 3900 podpisów, zebranie 5000 podpisów w 2 miesiące wydaje się realne, nawet biorąc pod uwagę że trzeba tam podać PESEL. Jeśli dana osoba nie złoży podpisu za pierwszym podejściem, to może z czasem da się przekonać się za drugim lub trzecim.

Plus jest taki,  że aby uruchomić inicjatywę referendalna, wystarczy 15 osób i złożenie oświadczenia do gminy. Od tego momentu jest 60 dni na zbieranie podpisów.

Oczywiście jak to zwykle bywa, większość ludzi będzie stać z boku i czekać jak inicjatywa się rozwinie. Część osób, będących w powiązaniu z władzą, będzie negować sens tej inicjatywy. Jeśli natomiast zbiórka mocno ruszy z kopyta, to zacznie dołączać coraz więcej osób, które będą mieć coraz więcej odwagi i chęci bycia częścią sukcesu. Część osób z przeciwników stanie się zwolennikami, bo nie widzą przyszłości bez pracy w gminie lub gminnej spółce i będą się bać pozostać po złej stronie…

Oczywiście lepiej by było, gdyby od razu wszyscy się zaangażowali, bo działamy we wspólnym interesie: chcemy mieć kompetentne i odpowiedzialne władze, które będą próbowały zatrzymać rosnące ceny za usługi komunalne, a nie tylko uchwalały podwyżki twierdząc, że tak musi być i nie znając odpowiedzi na podstawowe pytania.

Należy pamiętać, że walczymy o wspólne dobro. Nie tyle o to, żeby było taniej, bo tak raczej nie będzie. Ale o to, żeby nie było co chwilę drożej i najdrożej w okolicy. Żeby nasze podatki szły na nasze potrzeby, a nie na wysokie pensje kolegów z zaplecza politycznego czy na nieprzemyślane wymysły paru osób u władzy, które pogrążają finanse gminy. Żeby władze odpowiedzialnie dbały o ład przestrzenny i infrastrukturę i szanowały prawa obywatelskie.

Rozpoczęcie inicjatywy zbiórki podpisów pod referendum nic nie kosztuje, ale zaangażowanie się w zbiórkę już tak. Dlatego ważne, aby do inicjatywy podejść odpowiedzialnie w gronie osób, które będą się wspierać solidarnie. Dlatego do rozpoczęcia potrzebne jest ok 15 osób z różnych rejonów, które zadeklarują zebranie ok 100-200 podpisów. Ja jestem jedną z takich osób.

Czy takich osób jest więcej w Wieliczce i sołectwach?
Zapytajcie siebie, zapytajcie wśród znajomych, przemyślcie i dajcie znać…

Pan Bartek Krzych

P. S.

Tutaj link do ustawy o referendum lokalnym (dla wnikliwych)

https://www.lexlege.pl/ustawa-o-referendum-lokalnym/

Tu wpisy dotyczące inicjatywy Stop podwyżkom śmieci w Wieliczce.